Szef MKOl apeluje do Leo Messiego. "To szansa, by znów napisać historię"
Lionel Messi nie gra już w Europie, ale wciąż występuje w reprezentacji Argentyny, a jeszcze w tym miesiącu - według nieoficjalnych przecieków - ma otrzymać Złotą Piłkę za sezon 2022/2023. Legendarny piłkarz cały czas przyciąga uwagę fanów gdziekolwiek się pojawia. O marketingowym potencjale Messiego doskonale wie Thomas Bach. Przewodniczący MKOl nie kryje, że marzy mu się występ Argentyńczyka na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Decyzja o przyznaniu Złotej Piłki Messiemu, jeśli się potwierdzi, będzie z jednej strony uhonorowaniem zdobycia przez niego mistrzostwa świata (po zmianach nagroda jest przyznawana nie za rok kalendarzowy, a za sezon, więc obejmie mundial w Katarze), a z drugiej dowodem, jak bardzo piłka nożna wciąż zależy od jednego z najwybitniejszych zawodników w historii.
Obecnie Messi już nic nie musi, więc w Interze Miami gra bardziej dla frajdy niż dla sukcesów, ale reprezentację Argentyny wciąż traktuje poważnie. U schyłku kariery jeszcze jednym wyzwaniem dla 36-latka miałyby być igrzyska olimpijskie w Paryżu. Wprawdzie sam Messi jak dotąd nigdzie nie mówił, że w ogóle miałby rozważać grę w Paryżu, ale bardzo go do tego zachęca Thomas Bach, przewodniczący MKOl.
Byłoby wspaniale, gdyby zagrał. Igrzyska olimpijskie to wydarzenie, które jest ambicją wielu gwiazd futbolu. Dla Messiego mogą być szansą, by raz jeszcze napisać historię. Mógłby być jedynym zawodnikiem, który ma w dorobku dwa złote medale olimpijskie oraz mistrzostwo świata. Nie chcę wpływać na decyzję trenera, ale dla Messiego byłaby to wielka szansa, tak samo jak byłaby to szansa dla Argentyny na złoto. Oczywiście byłoby to także coś dobrego dla futbolu i dla igrzysk
Messi, James... Ale to mogą być igrzyska!
Nazwisko Messiego nie jest jedynym, które pojawia się w kontekście występu w Paryżu. W świecie koszykówki nie brak spekulacji, czy reprezentacja USA nie będzie nowym wcieleniem "Dream Teamu" i nie stanie na starcie w najsilniejszym możliwym składzie, z LeBronem Jamesem na czele. Ewentualny występ zarówno Messiego, jak i Jamesa, sprawiłby z pewnością, że gry zespołowe wzbudziłyby w Paryżu jeszcze większe zainteresowanie - nic więc dziwnego, że z punktu widzenia Thomasa Bacha byłby to wymarzony scenariusz.
Javier Mascherano, trener olimpijskiej reprezentacji Argentyny, już miesiąc temu powiedział, że bardzo chciałby móc mieć dawnego kolegę z kadry w swoim zespole, ale o tym, czy zagra w Paryżu, zdecyduje tak naprawdę sam Messi. W pierwszej kolejności Argentyńczycy muszą jednak... przede wszystkim w ogóle się na igrzyska zakwalifikować. Kwalifikacje w Ameryce Południowej zakończą się w lutym.
Lionel Messi zna już smak olimpijskiego złota - był w składzie reprezentacji Argentyny, która wygrała turniej na igrzyskach w Pekinie w 2008 roku.













