Szansa Polek na medal utopiona w fali. "Wciągnęła nas"
Dwa lata temu Karolina Naja i Anna Puławska podbiły świata. Wywalczyły w Darmouth złote medale w kajakarskiej rywalizacji w K-2 i K-4. Dzisiaj przeżywają w Vaires-sur-Marne gorycz porażki. Nie ma co ukrywać, że zawodniczki trenera Tomasza Kryka zawiodły w tych igrzyskach olimpijskich, choć jeszcze przed nami występ Dominiki Putto w K-1. Medal był blisko tylko w K-4. - Nie zdobyłyśmy medalu, ale grupa trenera Kryka jest nadal bardzo mocna - przyznała Puławska.

To nie były udane regaty kajakarskie dla naszych kobiecych osad K-2 i K-4. Medal był blisko tylko w tej drugiej konkurencji.
Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto zajęły czwarte miejsce. Do medalu zabrakło tylko 0,24 sek.
Karolina Naja i Anna Puławska wciągnięte przez falę. Medal odpłynął
Wydawało się, że podobnie jak w Londynie, nasze panie odbiją sobie niepowodzenie w rywalizacji w K-2. Jednak ani Naja z Puławską, ani Martyna Klatt z Heleną Wiśniewską nie awansowały do finału.
Do czwórki nie mamy zarzutów. Jeżeli chodzi o dwójkę, to będę się czepiać warunków, które dzisiaj tutaj panowały. One nam nie sprzyjały i nie pomogły pokazać tej formy, którą zbudowałyśmy. Wiatr nam nie sprzyjał. W półfinale po 150 metrach złapałyśmy taką falę, która nas wciągnęła. Niestety nie potrafiłyśmy się z niej wydostać. Po tym momencie dopłynęłyśmy tylko swoje, nic nie mogłyśmy z tego wydobyć
Naja z kolei wskazywała na to, że świat mocno się rozpędził. Inne kraje wyciągnęły wnioski i na igrzyska do Paryża przyjechały znakomicie dysponowane.
- Może to nie ten dzień, może nie to miejsce. Zdecydowanie jest bardzo ciężko przyjąć to, co się wydarzyło. Szukamy pozytywów. Czwarte miejsce kajakowej czwórki to był finał godny podziwu. Niektóre reprezentacje, które sobie z nami nie radziły w ostatnich latach, dzisiaj bardzo mocno odbiły piłeczkę. Widać to po osadach węgierskich. Nowozelandki budowały team trzy lata. To najtrudniejszy moment w karierze mojej i Ani - powiedziała Naja.
Dla Nai, czterokrotnej medalistki olimpijskiej, to mogły być ostatnie igrzyska w karierze. Za cztery lata w Los Angeles będzie już miała 38 lat. Nie chciała jednak teraz mówić o swojej przyszłości.
- Sama jeszcze nie wiem, co czuję i co będę robić. To za daleko, aby dziś sięgnąć myślami w przyszłość o cztery lata - zakończyła Naja.
Z Paryża - Tomasz Kalemba i Artur Gac, Interia Sport
Zobacz również:















