PKOl miał odpowiedzieć ministrowi, a tu takie wieści. Problemy z listem do ministra sportu

Paweł Paczocha

Radosław Piesiewicz
Radosław PiesiewiczPIOTR KUCZA/FOTOPYK/NEWSPIX.PL Newspix.pl
partner merytoryczny

Zobacz również:

Minister sportu i turystyki zainteresował się polskimi związkami

Przez całą karierę rzucają mi kłody pod nogi, najpierw trenerzy, a później działacze. Zawieszali mnie, wybierali na trenerów reprezentacji ludzi, którzy nie mają pojęcia o szkoleniu i prowadzeniu kadry. Teraz chcieli się na mnie zemścić i szkoda, że im się to udało
mówił w rozmowie z Interią Sport Kułynycz

Radosław Piesiewicz ma problem, list miał pozostać nieopublikowany

Już podjąłem decyzję i przekazałem ją do PKOl. Nie podpiszę tego. Inaczej się umawialiśmy
wyznał Chamera

Legenda igrzysk poczuła się wywołana do tablicy

Z dbałości o dobre imię Polskiego Ruchu Olimpijskiego, na które wraz z innymi sportowcami, trenerami i wszystkimi ludźmi, którzy mają w sercu polski sport, ciężko pracowałam, najpierw jako olimpijka, a teraz członkini zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego napisałam pismo, o którym wspomniałam na posiedzeniu Prezydium PKOl w dniu 19.08.2024r. i poprosiłam o ewentualne uwagi. Pismo to ma na celu wyrażenie szacunku dla wszystkich członków Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej i przedstawienie zadań, które spoczywają na Polskim Komitecie Olimpijskim. Treść tego pisma ma charakter wyjaśniający. Pisałam je w dobrej wierze i jest mi przykro, że media zinterpretowały jego treść jako próbę wciągnięcia prezesa i PKOl w „wojnę”. Dlatego publikuję je w całości poniżej.
możemy przeczytać w jej mediach społecznościowych
Radosław Piesiewicz o sytuacji Doroty Borowskiej: To wielki sukces i ogromna radość. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Zobacz również:

Radosław Piesiewicz
Radosław PiesiewiczANDRZEJ IWANCZUK / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
Burza wokół Radosława Piesiewicza przybiera na sile
Burza wokół Radosława Piesiewicza przybiera na sileLukasz Kalinowski/East NewsEast News
Radosław Piesiewicz znalazł się w centrum burzy medialnej
Radosław Piesiewicz znalazł się w centrum burzy medialnejscreen Polsat SportPolsat Sport