MKOl ogłosił oficjalnie ws. transpłciowych zawodniczek. Nowa polityka, jedno badanie zdecyduje
Podczas ostatnich letnich igrzysk olimpijskich pojawiły się zażarte dyskusje dotyczące tożsamości płciowej niektórych uczestniczek zawodów - przede wszystkim mowa tu o pięściarkach Imane Khelif czy Lin Yu-ting. Teraz MKOl, chcąc zapewne uciąć raz na zawsze wszelkie spekulacje, ma wprowadzić nową politykę w myśl której w IO w kategoriach kobiecych będą mogły brać udział, jak to określono, wyłącznie biologiczne kobiety. Sportsmenki transpłciowe lub mające zaburzenia rozwoju płci nie zostaną dopuszczone do zmagań.

Podczas letnich igrzysk olimpijskich w Paryżu dość głośne okazały się sprawy Algierki Imane Khelif oraz Tajwanki Lin Yu-Ting, wokół których pojawiły się spekulacje, że nie są one biologicznymi kobietami.
Ich wyniki - notabene świetne, bo obie zdobyły złote medale w swoich kategoriach wagowych - zostały ostatecznie utrzymane, natomiast teraz Międzynarodowy Komitet Olimpijski, zapewne pod wpływem też historii obu wymienionych sportsmenek, wprowadza zupełnie nową politykę, która w przyszłości zapewne miałaby uciąć wszelkie domniemania dotyczące kwestii płciowych podczas IO.
MKOl z nową politykę dotyczącą płci. Specjalne testy przed startami zawodniczek w igrzyskach olimpijskich
26 marca Kirsty Coventry, szefowa MKOl, ogłosiła, że od zmagań w Los Angeles w 2028 roku na igrzyskach w kategoriach kobiecych rywalizować będą mogły wyłącznie biologiczne kobiety. Zawodniczki transpłciowe lub mające zaburzenia rozwoju płci nie zostaną dopuszczone do rywalizacji.
Jednocześnie wskazano, że sportsmenki, które nie przejdą stosownego badania, zachowają prawo do startu we wszystkich innych kategoriach, czyli np. w rywalizacjach mężczyzn, rywalizacjach mieszanych (ale w ramach miejsca przeznaczonego dla panów), w "kategoriach otwartych" i takich, w których nie istnieje ogólny podział na płcie w klasyfikacjach końcowych.
Jak zaś miałoby wyglądać badanie które wskazałoby, czy dana zawodniczka to biologiczna kobieta? Odbywałoby się ono pod kątem obecności w organizmie genu SRY, znajdującego się w chromosomie Y i odpowiadającego za rozwój cech męskich.
Wszystko przeprowadzano by w ramach pobrania krwi, próbki śliny lub wymazu z jamy ustnej, co MKOl opisał w swym komunikacie jako "metody nieinwazyjne w porównaniu z innymi sposobami". Badanie miałoby być jednorazowe (chyba, że istniałoby "podejrzenie, iż otrzymany wynik jest błędny") - przejście tego swoistego testu byłoby więc ważne do końca życia.
Szefowa MKOl: Rywalizacja biologicznych mężczyzn z kobietami byłaby niesprawiedliwa
"Na igrzyskach olimpijskich nawet najmniejsza różnica może zadecydować o zwycięstwie lub porażce. Dlatego jest absolutnie oczywiste, że niesprawiedliwe byłoby, gdyby biologiczni mężczyźni rywalizowali w kategoriach kobiet. Ponadto w niektórych dyscyplinach po prostu nie byłoby to bezpieczne" - stwierdziła Coventry, której słowa cytowało BBC Sport.
Najbliższe letnie igrzyska olimpijskie we wspominanym już Los Angeles odbędą się od 14 do 30 lipca 2028 roku. W ich ramach odbędzie się ponad 350 konkurencji medalowych w 36 sportach.














