Do finału zostało już tylko 100 metrów. I wtedy Polce "odcięło prąd", stanęła
Gdyby w kobiecych kajakach w igrzyskach w Paryżu wciąż była w programie rywalizacja w sprincie na 200 metrów, Dominika Putto mogłaby pójść w ślady Marty Walczykiewicz i rywalizować o podium. Jest przecież brązową medalistką MŚ na tym dystansie. Tyle że w Vaires-sur-Marne panie na 200 m pływają tylko w kanadyjkach, kajakarkom zostało więc 500 m. A tu ogromnym sukcesem wydawał się dla Polki już sam awans na wielkiego finału, zyskiwały go ledwie dwie panie z ośmiu w każdym półfinale. Nie udało się, zabrakło sił na ostatnich stu metrach.

Dominika Putto miała w Paryżu zdobyć medal, o tym byliśmy przekonani, ale w rywalizacji czwórek, z Karoliną Nają, Anną Puławską i Adrianną Kąkol. Nie udało się, nasze "Atomówki", wicemistrzynie świata z Duisburga z zeszłego roku, zajęły na torze pod Paryżem czwarte miejsce, zabrakło 24 setnych sekundy. A później Naja i Puławska przepadły, też zaskakująco, już w półfinale dwójek, Kąkol zaś na czwórkach zakończyła starty.
Dominice Putto, kajakarce rodem z Mrągowa, została jeszcze rywalizacja w jedynkach.

Dominika Putto kapitalnie zaczęła swój olimpijski półfinał. Gdyby to był wyścig na 400 metrów...
Rok temu w Duisburgu Putto stała na podium dwa razy: w czwórkach i właśnie w K-1. Tyle że na dystansie, który był w programie kilku poprzednich igrzysk, a w Paryżu go brakuje. W sprincie na 200 metrów, gdzie trzeba wykazać się wielką mocą. Taką kiedyś miała Marta Walczykiewicz, srebrna medalistka w Rio de Janeiro, piąta w Londynie i czwarta w Tokio. 28-letnia zawodniczka Zawiszy Bydgoszcz mogłaby pójść w jej ślady, jest aktualną trzecią zawodniczką świata, za niesamowitą Lisą Carrington, która złoto zdobyła w 2012, 2016 i 2021 roku oraz Australijką Yale Steinepreis.
Ale to było na 200 metrów, w Paryżu Polka musiała walczyć na 500. Carrington tu też jest niesamowita, drugi półfinał pewnie wygrała, powalczy o swoje trzecie złoto w Vaires-sur-Marne. Polce zaś nie udało się zająć pierwszego lub drugiego miejsca w trzecim wyścigu.
A szkoda, bo Putto dobrze zaczęła, wręcz bardzo dobre. Wyraźnie odskoczyła rywalkom, ale trzeba było jeszcze zachować siły na drugą część. W połowie dystansu wciąż był pierwsza, miała prawie półtorej sekundy przewagi nad trzecią Belgijką Hermien Peters. Za chwilę spadła za Węgierkę Alidę Dorę Gazso, ale wciąż awans miała prawie w kieszeni.
Na 100 metrów przed metą Polka jakby nagle stanęła, jakby odcięło jej prąd. Spadła na piąte miejsce - i na tej pozycji zakończyła zmagania. Do drugiej Peters straciła ponad 1,5 sekundy, to wiele.
A to oznacza, że w sobotę została jej tylko rywalizacja w finale C - o miejsca 17-24. Skończyła tam druga, więc ostatecznie zajęła 18. miejsce.
Zobacz również:













