Iga Świątek wróciła do gry po miesięcznej przerwie. Nasza najlepsza tenisistka po odpadnięciu w 3. rundzie na Wimbledonie postawiła na odpoczynek i trening w celu możliwie najlepszego przygotowania do grania w Ameryce Północnej. Od kilku dni gra na twardych kortach w Toronto, gdzie rozgrywany jest turniej rangi WTA 1000.
Świątek pokonała Sarę Bejlek i Viktoriję Golubić. Prawdziwym sprawdzianem był jednak mecz 1/8 finału z Martą Kostiuk, który był rewanżem za mecz na Roland Garros. Wówczas Polka pierwszy raz w karierze przegrała z Ukrainką.
Sobotnie starcie o ćwierćfinał było o wiele bardziej wyrównane niż to w Paryżu. Pierwszy set łupem Ukrainki (6:3). Później do głosu doszła Świątek, która triumfowała 6:1, 6:2 i mogła cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.
- Cieszę się, że pokonałam Martę, która jest w dobrej formie. To jedno z cenniejszych zwycięstw w tym sezonie - mówiła 25-latka tuż po meczu.
Świątek triumfuje z Toronto. WTA natychmiast reaguje
Chwilę po ostatniej piłce meczu WTA zamieściło krótki wpis o meczu Polki i Ukrainki.. - Naprzód i coraz wyżej - czytamy w komunikacie.
W ćwierćfinale turnieju WTA rangi 1000 w Toronto Polka zmierzy się z triumfatorką starcia Jessica Pegula - Diana Sznajder.















