Związał się z trenerem Świątek, nagły koniec. Ujawnia prawdę. "Myślałem, że mogę mu ufać"
Iga Świątek 2 kwietnia ogłosiła, że jej nowym szkoleniowcem zostaje Francisco Roig. Hiszpan jeszcze podczas Sunshine Double widziany był przy Giovannim Mpetshim Perricardzie. Gdy jednak pojawiła się okazja do pracy z Polką przyjął jej ofertę, podejmując się próby odbudowy. Po dwóch dniach od ogłoszenia Igi głos zabrał francuski zawodnik. - Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. To było bardzo zaskakujące i byłem rozczarowany - zdradził w rozmowie z "L'Equipe".

Iga Świątek na kolejny etapie kariery postawiła na hiszpańską szkołę tenisa. Polka w czwartek 2 kwietnia ogłosiła, że stery w jej sztabie przejmuje doświadczony Francisco Roig. Kilknaście dni wcześniej Hiszpan był widziany w boksie Giovanni'ego Mpetshi'ego Perricarda podczas meczu z Kamilem Majchrzakiem.
Właśnie z tego powodu we wszelkich medialnych wyliczeniach wstrzymywano się z podawaniem Roiga jako głównego kandydata do prowadzenia Świątek. Nikt nie wiedział bowiem, czy Hiszpan związał się formalnie z Francuzem, a jeśli tak, to na jakich warunkach to zrobił. Opcją był także okres próbny ich współpracy.
Cios prosto w Roiga. Brutalna prawda
Jakakolwiek była ich umowa, nie przeszkodziła Roigowi w przejęciu pieczy nad karierą Świątek. Francuz szybko ujawnił prawdę, a ta jest dość brutalna. - Z Francisco miało to potrwać przynajmniej do sezonu na trawie. Po Miami zdecydował się zakończyć współpracę. A przecież wszystko układało się bardzo dobrze - rozpoczął dla "L'Equipe".
- Mieliśmy spotkać się na tygodniowym obozie przygotowawczym w Hiszpanii… To mój agent mnie o tym poinformował. On sam nie powiedział mi tego bezpośrednio. Myślałem, że mogę ufać jego słowom, temu, co może mi dać. Tak szybkie zniszczenie tego wszystkiego uważam za szkodliwe - kontynuował Perricard.
- To twardy, bezwzględny świat. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. To było bardzo zaskakujące i byłem rozczarowany. Ale to mnie wzmocni. Wolę wyciągać z takich rzeczy coś pozytywnego niż negatywnego. Stanę się silniejszy także w życiu - podsumował francuski talent.
Jak widać, rozstanie Perricarda z Roigem może być pewną "czerwoną flagą" w kontekście współpracy z Igą. Nie sposób nie spojrzeć na to jednak z innej strony. Świątek w tym momencie to prawdopodobnie dla najlepszych trenerów najatrakcyjniejsza "opcja" na rynku żeńskim i męskim. Trudno odrzucić taką współpracę.











