Tegoroczna edycja turnieju WTA Toronto zmierza do ostatecznego rozstrzygnięcia. Na placu boju pozostały już tylko cztery tenisistki: Elina Switolina, Coco Gauff, Jelena Rybakina oraz Iga Świątek.
To właśnie te zawodniczki powalczą o końcowy triumf w kanadyjskim "tysięczniku". W drabince turniejowej od kilku dni nie ma natomiast liderki rankingu WTA - Aryny Sabalenki. Ta sensacyjnie poległa bowiem na etapie 1/8 finału.
Opisane rozstrzygnięcia sprawiają, że sytuacja w damskim rankingu światowego tenisa staje się szalenie interesująca. Sabalenka pozostaje na jego szczycie, jednak Rybakina konsekwentnie odrabia stratę do Białorusinki. Ta, w przypadku triumfu Kazaszki, może zmniejszyć się do raptem czterech punktów.
Rosjanin wydał wyrok ws. "1" rankingu WTA. Wspomniał również o Świątek
Poczynania najlepszych tenisistek świata z nieukrywaną ekscytacją śledzi były rosyjski tenisista Jewgienij Kafielnikow. W podcaście "First&Red" postanowił on wyrazić bardzo dosadną opinię ws. tego, co jego zdaniem wydarzy się po zakończeniu kanadyjskiej rywalizacji pań.
Triumf Świątek, a to nie koniec. Kolejny sukces na horyzoncie, pierwszy krok już wykonany
- Jelena Rybakina jest o włos od pierwszego miejsca. Jeśli wygra tytuł w Toronto, to będzie miała cztery punkty straty do Sabalenki. Jeśli natomiast zagra swoje i obroni punkty w Cincinnati, to będzie już po wszystkim - wieszczy były tenisista ze wschodu.
Jego zdaniem, obecna liderka rankingu WTA może stracić "panowanie" w najważniejszym światowym zestawieniu jeszcze w tym roku. Podkreśla jednak, że sprawa nie jest ostatecznie przesądzona. Sabalenka potrafi bowiem "zmobilizować się w kluczowych momentach". Mimo to Kafielnikow uważa, że ciężko będzie jej zwyciężyć w nadchodzących zmaganiach US Open.
Przy okazji opisywania sytuacji na samym szczycie rankingu WTA, Kafielnikow pokusił się również o bardzo sugestywny komentarz w sprawie Igi Świątek. W jego oczach najlepsza tenisistka z kraju nad Wisłą przeżywa bowiem swego rodzaju renesans, co również może mieć wpływ na końcowy wygląd rankingu WTA.
Oglądanie tej rywalizacji jest świetne. Widzimy, że Świątek też jakby nabiera tempa i wraca na swój poziom
Sytuacja na szczycie rankingu WTA stała się w ostatnim czasie bardzo nieprzewidywalna. Sabalenka coraz wyraźniej traci grunt pod nogami, co z pewnością będą chciały wykorzystać rywalki zajmujące czołowe miejsca w rankingu.










