Zero litości dla trenera Świątek. A to nie koniec. Oto największe wyzwanie dla następcy
Nie milką echa rozstania się Igi Świątek z trenerem Wimem Fissettem. 24-latka podziękowała Belgowi. Teraz przed nią wybór nowego szkoleniowca, który zdaniem wielu ekspertów musi znacząco różnić się od poprzednika. Michał Dembek z "Sofy Sportowej" wskazał grzechy Belga oraz przyznał, jakie wyzwania stać będą przed nowym szkoleniowcem najlepszej polskiej tenisistki.

Iga Świątek ma za sobą bardzo trudne tygodnie. W pierwszych turniejach 2026 roku Polka nie dotarła dalej niż do ćwierćfinału. Kilka dni temu przegrała z Magdą Linette już na etapie drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Miami. Świątek w poniedziałkowe popołudnie poinformowała o rozstaniu się z trenerem Wimem Fissettem. - "Po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy - w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń" - napisała Polka w swoich mediach społecznościowych.
Świątek rozstała się z trenerem. "Pomysły Wima nie trafiały do niej"
Cały tenisowy świat wypowiedział się już na temat rozstania Polki z belgijskim szkoleniowcem. Zdecydowana większość ekspertów podkreśla, że była to dobra decyzja. Współpracę na linii Świątek - Fissette opisał także były tenisista Michał Dembek, który współprowadzi kanał "Sofa Sportowa".
Coś w tej współpracy się wypaliło. Nie było przełożenia tego co Wim chce zrobić z tenisem. Iga była zamknięta w sobie. Pomysły Wima nie trafiały do niej
Były tenisista przyznał wprost, że Fissette "miał zbyt mały autorytet" u Świątek oraz u pozostałych członków jej sztabu.
- Ewidentnie było widać. że Wim nie ma zbyt wiele szacunku u Igi. On sam wspominał, że Iga była nieufna. Później doszły sytuacje w Dubaju, gdy mu nie podała ręki i narosła ogromna frustracja. Był też rok temu wybuch złości w Miami podczas meczu z Ealą. W ostatnich tygodniach było już tak, że słowa z boksu bardziej podburzały Igę niż jej pomagały - zauważył.
Taki musi być nowy trener Świątek. Wyznaczył pierwsze zadania dla szefa
Dembek przyznał wprost, jaki powinien być trener tenisowy. - Jeżeli ma przyjść nowy trener to na samym początku powinien ustalić zasady na jakich pracujemy: co jest w jego kompetencjach, jak zachowujemy się podczas meczów. To ma być pewnego rodzaju droga, którą podążamy. Jeżeli wszyscy się na to zgadzamy to idziemy w jednym kierunku. Jeśli ktoś ma z tym problem to trzeba się zastanowić czy powinniśmy iść dalej - twierdzi.
Były tenisista podkreśla, że to właśnie od tego powinien zacząć nowy szef sztabu. - To absolutnie kluczowe, żeby trener był tym co wszystkim zarządza. Z jakiegoś powodu to trener, a nie fizjoterapeuta, psycholog czy trener przygotowania fizycznego zarabiają najwięcej. Wierzę, że kolejny trener Igi będzie w stanie ustalić hierarchię w sztabie - dodaje.
Dembek podkreśla, że najważniejszą cechą nowego trenera powinno być to, żeby mieć posłuch u Świątek. - Jeśli będzie zbyt miękki i mało sprawczy to wiedza tenisowa nie pomoże Idze Świątek - kończy.













