Finał WTA Toronto miał dość jednostronny przebieg, a Iga Świątek dała w nim prawdziwy pokaz mocy. Po trudnych i wymagających spotkaniach z Martą Kostiuk czy Eliną Switoliną Polka gładko wygrała z Jeleną Rybakiną, z którą na przestrzeni ostatnich lat rywalizowało jej się wyjątkowo ciężko. Rezultat 6:2, 6:3 w nieco ponad godzinę dobitnie pokazywał, kto tego dnia był wyraźnie lepszy.
Dla Raszynianki był to pierwszy tytuł od blisko roku, a premierowy w bieżącym sezonie. Radość Polki była ogromna. A dokonała tego bez posiadania w swoim boksie trenera Francisco Roiga.
Tak Iga Świątek potraktowała Roiga w Toronto. Zabawny pomysł
Rolę trenerki Świątek w Kanadzie pełniła Daria Abramowicz. Szkoleniowiec ma już wkrótce do niej dołączyć. Podczas ceremonii wręczania trofeum Iga nie zapomniała jednak o hiszpańskim trenerze. Postanowiła go nawet... przeprosić.
Dziękuję całemu zespołowi. Dziękuję Francisco, który w tym momencie prawdopodobnie leci do Cincinnati. Przepraszam, że musiałam wygrać pierwszy tytuł z tobą, gdy cię tu nie było
Po triumfie w WTA Toronto znalazła jednak sposób na to, by celebrować sukces razem z Roigiem. W jaki sposób? Dość zabawny - dokleiła szkoleniowca do zdjęcia ze swoim teamem, które udostępniła na InstaStory.

Świątek z tytułem w Toronto, po chwili takie słowa Celta. Wypalił bez wahania
Z wypowiedzi Świątek jasno wynika, że będzie on u jej boku podczas kolejnego ważnego turnieju w Ameryce Północnej - w Cincinnati. 25-latka przystąpi do niego w roli obrończyni tytułu. Przed rokiem triumfowała tam, w finale pokonując Jasmine Paolini.
Sukces w Toronto przyczynił się także do awansu Igi w rankingu WTA. Notowana jeszcze do niedawna na 8. miejscu reprezentantka Polski wskoczyła na 5. lokatę, przed Mirrę Andriejewą i Karolinę Muchovą. Przed nią są Coco Gauff, Jessica Pegula, Jelena Rybakina i przewodząca zestawieniu niezmiennie od dłuższego czasu Aryna Sabalenka.












