Zaskakujący problem Igi Świątek? Polka zeszła z kortu. Jeden szczegół
Po wygranym pierwszym secie z Yue Yuan w poniedziałkowym meczu Australian Open, Iga Świątek opuściła plac gry, udając się do szatni. I nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie jeden szczegół, na który uwagę zwrócili komentatorzy Eurosportu. Jak zauważyli wiceliderka rankingu WTA zmagała się na korcie z zaskakującym problemem, który najprawdopodobniej postanowiła rozwiązać w szatni, zmieniając garderobę.

Podczas tegorocznego Australian Open Iga Świątek stanęła przed szansą, by skompletować karierowego Wielkiego Szlema, wkładając do swojej gabloty czwarte i ostatnie najważniejsze trofeum, jakie można wywalczyć w światowym tourze.
Drogę do - miejmy nadzieję - historycznego wyczynu i możliwości dołączenia do grona takich sław, jak Chris Evert, Martina Navratilova, Steffi Graf, Serena Williams czy Maria Szarapowa wiceliderka światowego rankingu rozpoczęła od meczu pierwszej rundy z Yue Yuan. Meczu, który sprawił jej nieoczekiwanie wielu problemów.
130. w rankingu WTA Chinka przełamała naszą reprezentantkę już w pierwszym gemie. A potem nie zamierzała zwalniać tempa. Doprowadziła nawet do tie-breaka, w którym także nawiązała zaciętą walkę ze znacznie wyżej notowaną rywalką, choć ostatecznie przegrała premierową partię 5:7.
Australian Open. Odzieżowe problemy Igi Świątek? W przerwie nastąpiła zmiana
Tymczasem Iga Światek toczyła "walkę" nie tylko z rozpędzoną rywalką, ale i... nowym strojem, przygotowanym przez swojego sponsora technicznego. Zauważyła to w trakcie transmisji komentatorka Eurosportu, zwracając uwagę, na problemy 24-latki.
- Iga Świątek wygrała pierwszego seta z Yue Yuan 7:6. Udała się do szatni. Ciekawa jestem, czy stroju nie zmieni jednak, bo tak jak mówiłam, trochę widać, że jej ta spódnica zaczęła przeszkadzać w pewnym momencie. Zobaczymy, jak wróci - powiedziała.
I rzeczywiście. Nasza wiceliderka rankingu WTA wykorzystała przerwę na zmianę garderoby.
- Proszę spojrzeć, wraca w szortach Iga - zaznaczyła Justyna Kostyra, gdy nasza zawodniczka wróciła na kort.
A towarzyszący Lech Sidor dodał, że taki wybór mógł być optymalny nie tylko na opisany dyskomfort Igi Świątek, ale także jej uwarunkowania oraz aurę panującą w Melbourne.













