Zaskakujące wyznanie Igi Świątek tuż po porażce. Polka ujawnia. "Nie mówiłam tego"
Niestety, Iga Świątek niespodziewanie przegrała w półfinale turnieju WTA w Dubaju 4:6, 4:6 z rosyjską tenisistką Anną Kalinską. Po spotkaniu, podczas konferencji prasowej, liderka światowego rankingu zdecydowała się na zaskakujące wyznanie, wskazując na przyczynę swojej porażki. - Dzień po dniu czułam się słabiej, nie mówiłam wam tego, bo nie było to potrzebne - przyznała Iga Świątek. Zaznaczyła przy tym, że nie była w stanie realizować tego, co sobie założyła.

Tegoroczny finał turnieju WTA w Dubaju nie dla Igi Świątek. Polska tenisistka niespodziewanie przegrała w piątek w półfinale 4:6, 4:6 z 40. zawodniczką rankingu WTA - Rosjanką Anną Kalinską. To ewidentnie nie był dzień 22-latki, która wprawdzie w pierwszym secie prowadziła 4:2, lecz później przegrała sześć kolejnych gemów.
W drugiej partii Iga Świątek dzielnie walczyła do samego końca. Zdołała obronić nawet dwie piłki meczowe, lecz w przypadku tenisistki z Rosji świetnie sprawdziło się powiedzenie "do trzech razy sztuka".
Porażka Igi Świątek w półfinale w Dubaju. Rywalka chwali polską tenisistkę
Po wygranej Anna Kalinska nie kryła dumy i zadowolenia podczas wywiadu przeprowadzonego na korcie, lecz przy tym wypowiedziała kilka ciepłych słów pod adresem Igi Świątek.
Iga Świątek to świetna zawodniczka. Wiedziałam, że jeśli nie pozostanę spokojna, a przy tym nie będę grała agresywnie, po prostu mnie zniszczy. Taki właśnie był mój plan, bym cały czas była agresywna i by Iga Świątek cały czas musiała być w ruchu. Jestem niezwykle szczęśliwa. Iga Świątek jest niesamowita. Cieszę się, że miałam okazję się z nią zmierzyć. I jestem pewna, że w przyszłości jeszcze wielokrotnie staniemy naprzeciw siebie
Także Iga Świątek zabrała głos po swoim spotkaniu, lecz już w trakcie konferencji prasowej. Polska tenisistka przyznała wprost, że nie była w stanie zaprezentować się tak, jakby tego chciała. - Jestem niezadowolona, nie grałam swojego tenisa dzisiaj, a chciałam wygrać. Ostatnie dwa tygodnie były bardzo intensywne, ale to nie jest teraz ważne - przyznała Iga Świątek, cytowana przez profil Tenisklub.pl.
Iga Świątek zabrała głos po przegranym meczu. Zaskakujące wyznanie
Następnie liderka światowego rankingu ujawniła, że walczyła ze sporym zmęczeniem, które nasilało się z każdym kolejnym spotkaniem, choć sama nie chciała wcześniej o tym mówić.
Czułam, że nie mam dość siły, by dać z siebie więcej. Czułam przez to, że mam mało kontroli. Normalnie jak powiem sobie, co robić, to mogę to zrobić, dzisiaj byłam zmęczona
I dodała: - Dzień po dniu czułam się słabiej, nie mówiłam wam tego, bo nie było to potrzebne. Takie sytuacje muszę zaakceptować.
Na koniec polska tenisistka zdradziła swoje plany na najbliższe dni. - Jadę teraz na kilka dni do domu. a w połowie przyszłego tygodnia lecimy już do Kalifornii - ogłosiła Iga Świątek.
W sobotnim wielkim finale turnieju WTA w Dubaju pogromczyni Polki Anna Kalinska zmierzy się włoską tenisistką Jasmine Paolini, która pokonała Soranę Cirsteę 6:2, 7:6(6). Dzięki tej wygranej 28-latka już na pewno awansuje do TOP20 rankingu WTA.











