Zaskakujące sceny na konferencji z Igą Świątek. Sama była zmieszana. "Właściwie nie oglądam NBA"
Po wygranej w Dosze Iga Świątek nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek. Już niebawem rozpocznie rywalizację w zawodach w Dubaju. Przed meczem zorganizowano konferencję prasową, podczas której doszło do dość zaskakującej sytuacji. Polka dostała pytanie zahaczające o... koszykówkę i NBA. Początkowo była wyraźnie zmieszana i nie wiedziała, co powiedzieć. Ale za chwilę, po krótkim wyjaśnieniu, odzyskała rezon.

Nie milkną echa wspaniałego sukcesu Igi Świątek, która w sobotnim finale turnieju w Dosze pokonała reprezentantkę Kazachstanu Jelenę Rybakinę 7:6 (10-8), 6:2 i po raz trzeci z rzędu sięgnęła po ostateczny triumf w tych zawodach. Dzięki zwycięstwu Polka zagwarantowała sobie następne punkty do rankingu WTA i umocnieniła się na pozycji liderki. W najnowszym notowaniu ma 10 300 punktów, a jej przewaga nad drugą Aryną Sabalenką wzrosła do 1395 "oczek".
Po wszystkim Iga zabrała głos i pełna emocji, acz z wielką klasą, zwróciła się do rywalki oraz do jej współpracowników. "To był ciężki mecz. Gratuluję ci, Jelena, za tak wspaniały turniej. Gratulacje także dla twojego zespołu. Wykonaliście świetną pracę" - rozpoczęła.
Rozegrałyśmy już wiele zaciętych spotkań. Myślę, że będzie świetnie, jeśli po prostu będziemy to kontynuować, mieć z tego radość i dostarczać wrażeń kibicom. Przepraszam... zbyt wiele słów... Po prostu gratuluję
Tymczasem tenisowa rywalizacja przenosi się do Dubaju. Do zawodów Świątek również przystąpi rozstawiona "jedynką". W pierwszej rundzie ma "wolny los", a w następnej może zagrać albo z Amerykanką Sloane Stephens, która wygrała z Francuzką Clarą Burel. Na kilka dni przed wyjściem na kort Polka uczestniczyła w konferencji prasowej, podczas której zrobiło się dość niezręcznie.
Niespodziewane pytanie do Igi Świątek na konferencji w Dubaju. Wybrnęła po mistrzowsku
W trakcie konferencji Iga Świątek dostała dość zaskakujące pytanie zahaczające o... koszykówkę. Nawiązano do All-Stars Weekend w NBA i poproszono, by Polka - bazując na zasadach koszykarskiego turnieju - wytypowała swoją tenisową drużynę gwiazd do NBA All-Star Celebrity (to coroczny pokazowy mecz, w którym udział biorą m.in. emerytowani gracze NBA, celebryci i sportowcy uprawiający inną dyscyplinę niż koszykówka) złożoną z zawodniczek oraz zawodników z WTA i ATP.
Iga zdawała się zmieszana. "O mój Boże! Właściwie nie oglądam NBA... All Stars?" - dopytywała. Gdy wytłumaczono jej zamysł imprezy, wybrnęła po mistrzowsku i wymieniła całą listę liderów tenisa, którzy razem z nią mogliby ewentualnie wziąć udział w koszykarskim meczu.
Jestem Europejką Nie oglądam NBA. No cóż, wymieniłabym siebie, Arynę (Sabalenkę), Novaka (Djokovicia), Jannika Sinner, Carlosa Alcaraza, Elenę (Rybakinę) i Ons (Jabeur). I oczywiście Rafę (Nadala)
Sytuację i odpowiedź Świątek można traktować jako ciekawostkę. Sama liderka rankingu WTA skupia się przede wszystkim na następnym zawodowym wyzwaniu. We wtorek 20 lutego zagra pierwszy mecz w 1/16 finału turnieju w Dubaju. Jej konkurentką będzie Sloane Stephens, zwyciężczyni US Open 2017 i finalistka French Open 2018. Obecnie Amerykanka jest sklasyfikowana na 41. miejscu w rankingu WTA.











