Zaskakująca metamorfoza Igi Świątek, wielka niespodzianka w Melbourne. Tak zareagowali Polacy
Iga Świątek jako jedyna z biało-czerwonych pozostała jeszcze w grze na Australian Open. Chociaż lwią część czasu w Australii wiceliderka rankingu WTA poświęca na przygotowania do kolejnych starć i treningi, znalazła ona chwilę wolnego na sprawienie kibicom gigantycznej niespodzianki za sprawą ogromnej metamorfozy. Dość powiedzieć, że wielu fanów nie rozpoznało Polki.

Dość gładko Iga Świątek pokonała w 2. rundzie Australian Open Marię Bouzkovą. Polka wygrała 6:2, 6:3, dzięki czemu uzyskała przepustkę do 1/16 finału. W niej zmierzy się z Rosjanką - Anną Kalinską.
Iga Świątek w 3. rundzie Australian Open. Wygrała nie tylko z Czeszką
24-latka poradziła sobie na korcie nie tylko z rywalką, lecz również chorobą, o czym poinformowała w trakcie konferencji prasowej.
W ciągu ostatnich dni skupiałam się na trenowaniu. Byłam też, nie wiem czy to słyszycie, lekko chora. Chciałam więc tylko wrócić do dobrej formy i nie robiłam zbyt wiele, szczerze mówiąc. Nie byłam w stanie
Chociaż większość dni Polki w Melbourne podporządkowana jest treningom i przygotowaniom do kolejnych meczów, Świątek znalazła również chwilę na odrobinę rozrywki. Wzięła udział w wyjątkowej akcji, której inicjatorem była restauracja spod szyldu "Crown".
Świątek zaskoczyła kibiców. Musiała przejść metamorfozę
Polskiej tenisistce zaproponowano, aby na jakiś czas wcieliła się w rolę kelnerki i obsługiwała gości. Wszystko oczywiście było nagrywane. Inicjatorzy chcieli zapewne sprawdzić, jak wielu gości rozpozna wiceliderkę rankingu WTA, która przeszła do roli metamorfozę.
Świątek ubrała biały strój pracownika restauracji, a do tego założyła ogromne okulary. Bez cienia żenady obsługiwała stoliki, nalewając do szklanek napoje, czy serwując dania. I w pierwszym odruchu niemal nikt jej nie rozpoznał.
- Mam dla was burgery. Słyszałam do tego, że jesteście z Polski, prawda - zagadnęła obsługiwany stolik Iga Świątek. - Tak jak i ty, co? - odparł zaczepnie jeden z obsługiwanych gości.
- Wyglądasz jak Iga - zagadnęła nieśmiało jedna ze starszych kobiet. Partnerujący jej staruszek wyglądał na skonsternowanego. Dopiero jak Polka zdjęła okulary, uzmysłowił sobie, że to rzeczywiście ona. - Zrobiłaś mi dzień - podsumował całą akcję wyraźnie rozemocjonwany straszy człowiek. - A ty mnie mój - odpowiedziała Iga.
Cała akcja o kryptonimie "Spodziewaj się niespodziewanego" z Igą Świątek odbiła się szerokim echem, a liczba wyświetleń nagrania w serwisie Instagram sugeruje, że również jej organizatorzy mogli być usatysfakcjonowani.














