Wydano wyrok ws. Świątek. Polka w tej samej sytuacji co Gauff
Iga Świątek przygotowuje się do zmagań w Indian Wells, a kibice i dziennikarze zastanawiają się, czy Polka sięgnie po końcowy triumf na imprezie, na której w przeszłości wygrywała już dwukrotnie. Tymczasem sytuację sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej dość boleśnie oceniła Martina Navratilova. Jej zdaniem Świątek - podobnie jak Coco Gauff - będzie miała w przyszłości problem z regularnym sięganiem po końcowe triumfy. Wszystko przez jeden szczegół.

Iga Świątek to bez wątpienia jedna z najwybitniejszych postaci współczesnego tenisa. Sześciokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych od kilku lat znajduje się w ścisłej czołówce światowego rankingu WTA i regularnie walczy o najważniejsze trofea. Jeszcze kilka sezonów temu mogliśmy obserwować absolutną dominację Raszynianki, która seryjnie wygrywała kolejne imprezy, imponując pewnością siebie i powtarzalnością na najwyższym poziomie.
Z czasem jednak dominacja Polki na korcie stawała się coraz mniej widoczna. Wydawało się, że rywalki "odrobiły lekcje" i znalazły sposób na to, jak przeciwstawić się jej intensywnej grze i żelaznej defensywie. W ostatnich miesiącach Świątek częściej opuszczała turnieje bez końcowego trofeum, aniżeli po nie sięgała. Ostatni wielki triumf odnotowała podczas ubiegłorocznej edycji Wimbledonu, kiedy to w finale rozbiła Amandę Anisimovą 6:0, 6:0.
Polscy kibice liczą, że Raszynianka sięgnie po kolejny tytuł w karierze podczas imprezy w Indian Wells. W przeszłości triumfowała tam dwukrotnie, w 2022 i 2024 roku, za każdym razem pokonując w finale Marię Sakkari. Zanim jednak rywalizacja w Kalifornii na dobre się rozpocznie, głos w sprawie aktualnej formy Polki zabrała legendarna Martina Navratilova.
Martina Navratilova nie ma wątpliwości ws. Świątek. To jej największy problem
W rozmowie z portalem "wtatennis.com" Navratilova wskazała, że Świątek zmaga się dziś z podobnym problemem jak Coco Gauff. Jej zdaniem obu zawodniczkom coraz trudniej przychodzi wygrywanie meczów, które kiedyś rozstrzygały bez większych problemów. "Myślę, że zarówno w przypadku Igi, jak i Coco, mecze, które kiedyś wygrywały łatwo, teraz czasami wygrywają z trudem… albo przegrywają. Naprawdę niewiele trzeba, by do tego doszło. Jaki jest końcowy wynik? Może 6:4, 6:4, ale to tylko 100 punktów do 94" - stwierdziła była liderka światowego rankingu.
Navratilova zwróciła uwagę, że rywalki są dziś lepiej przygotowane taktycznie i potrafią "przewidzieć" kolejny krok Igi i Coco na korcie. "Zaczynają rozumieć, jak je pokonać, mają odpowiednie narzędzia i jasność działania. Uczą się trenować przeciwko takim stylom gry i nie wychodzą już na kort z poczuciem zaskoczenia" - stwierdziła. Jej zdaniem jednostronnych pojedynków z udziałem Świątek i Gauff będzie coraz mniej, bo światowy tenis nauczył się odpowiadać na ich największe atuty.











