Wrócił temat płaczu Igi Świątek. Wybuchła dyskusja: "Podwójne standardy". W tle Alcaraz
W nocy z niedzieli na poniedziałek Carlos Alcaraz przegrał finał turnieju ATP 1000 w Cincinnati z Novakiem Djokoviciem. Po meczu siedząc na swojej ławce oraz stojąc podczas dekoracji, zalewał się łzami smutku. Jak zauważył serwis tennisuptodate.com, internauci wsparli go, a gdy to Iga Świątek płakała po styczniowej przegranej z Jessicą Pegulą, użytkownicy sieci ją krytykowali. "Kolejny dzień, kolejny przykład podwójnych standardów" - napisał jeden z twitterowiczów.

Niedzielny finał męskiego turnieju ATP 1000 w Cincinnati był bardzo emocjonujący. Novak Djoković przegrał pierwszego seta, ale odwrócił losy rywalizacji mimo dającemu się we znaki upałowi i wygrał swój 95. tytuł w karierze. Choć Carlos Alcaraz ma już na koncie dwa Szlemy i przed sobą jeszcze wiele lat gry, to każda finałowa porażka sprawia mu sporo przykrości. Siedząc na ławce po zakończeniu meczu rozpłakał się. Zalewał się łzami również stojąc podczas uroczystej dekoracji.
Ciężko będzie mi teraz mówić, ale postaram się dać z siebie wszystko. Pracujemy naprawdę ciężko, aby grać w tego rodzaju meczach, w tych finałach. Jestem wdzięczny, że mam taki zespół. Chcę wam podziękować nie tylko na płaszczyźnie zawodowej, ale także osobistej. Jesteście dla mnie świetnym przykładem, z którego uczę się każdego dnia
Płacz na korcie. Carlos Alcaraz pocieszany, Iga Świątek krytykowana
Większość komentujących użytkowników w przestrzeni internetowej wspierało Alcaraza. Jak zauważył serwis tennisuptodate.com oraz jeden z twitterowiczów, Iga Świątek w podobnej sytuacji była mocno krytykowana, była nazywana "słabą mentalnie". Miało to po styczniowej porażce 2:6, 2:6 przeciwko Jessice Peguli w ramach rozgrywek United Cup.
Nie zapomniałem, jak traktowano Świątek za płacz po przegranej, a Alcaraz dostaje tyle pochwał za to samo
Wpis tej osoby zebrał ponad tysiąc polubień. W jednej z odpowiedzi użytkowniczka o nicku "kathy_c62" skomentowała: "kolejny dzień, kolejny przykład podwójnych standardów".
Przypomnijmy, że raszynianka mocno broniła się przed zarzutami o problemy z przygotowaniem mentalnym.
Pozwalam sobie na słabości. Jestem tylko człowiekiem i czasami ludzie o tym zapominają. Czy fakt, że mam kryzysy, jest moją słabością? Nie wydaje mi się. Kiedy krzyczę z radości, jest to normalne dla ludzi, a kiedy płaczę po porażce, zawsze budzi to kontrowersyjne opinie
Zarówno Hiszpan, jak i Polka będą bronić tytułu podczas zbliżającego się US Open (28 sierpnia - 10 września). Emocji nie zabraknie, a być może pojawią się kolejne łzy.











