Wprost ogłaszają po porażce Świątek przed Wimbledonem. To dlatego odpadła
Iga Świątek szybko żegna się z tegorocznym turniejem w Bad Homburg. Polka przegrała w pierwszym meczu z Emmą Navarro 5:7, 6:2, 3:6. I wynik i forma nie napawają optymizmem przed Wimbledonem. Eksperci bez ogródek wskazują, co mocno przyczyniło się do porażki Polki, pisząc przede wszystkim o podwójnych błędach serwisowych. Pojawiło się też niepokojące zestawienie.

Iga Świątek już na wstępie, w 1/8 finału, żegna się z turniejem w Bad Homburg. Polka, dość niespodziewanie, przegrała w pierwszym meczu, ulegając Emmie Navarro 5:7, 6:2, 3:6. To niepokojący prognostyk przed zbliżającym się Wimbledonem (29 czerwca - 12 lipca). Lecz nie tylko wynik może budzić obawy. Eksperci dopatrzyli się czegoś jeszcze.
To dlatego Świątek przegrała z Navarro? "9 podwójnych błędów serwisowych"
Na niekorzystny dla Świątek wynik meczu z Navarro złożyło się kilka czynników. Ważna była lawina podwójnych błędów serwisowych, co w mediach społecznościowych sygnalizuje Adam Romer, redaktor naczelny magazynu Tenisklub.
"Niezbyt dobrze zaczyna sezon trawiasty Iga Świątek. W Bad Homburg przegrywa 5:7, 6:2, 3:6 z Emmą Navarro. Tylko w pierwszym secie Polka popełniła 9 podwójnych błędów serwisowych. Potem było lepiej, ale końcowy wynik mało kogo może zadowolić" - opisuje na platformie X.
W podobny ton uderzono na profilu Sportowa Sofa. "Zmieniła się nawierzchnia, minęło trochę czasu, ale niestety Iga Świątek zmaga się z tymi samymi problemami na korcie i przegrywa mecze z powodu powtarzających się błędów" - czytamy.
"Można było trafić łatwiej w pierwszym meczu na trawie, ale w ostatnim czasie niezależnie od tego, kto stoi po drugiej siatki, może liczyć na 'darmowe punkty' od Igi w kluczowych momentach" - dodano.
O tym, że Iga pomogła Emmie wygrać, pisze również Dawid Żbik. "Chyba nikt nie myślał, że tu będzie łatwo. Iga Świątek bez rewanżu nad Emmą Navarro za przegrany mecz w Pekinie. Amerykanka przez wiele miesięcy była zagubiona na korcie, ale w Strasbourgu i Nottingham pokazała, że jak znajdzie dobrą formę, to jest tenisistką z topu" - przekonuje.
Dziś też oczywiście Iga była bardzo życzliwa i dużo pomagała. Za dużo
Z kolei dziennikarz znany jako Pavvy G szerzej patrzy na sytuację Świątek. Zauważa, że w bieżącym sezonie Iga nie wygrała żadnego turnieju, notując przy tym jedenaście porażek. Wylicza każdą z nich.
Zła passa zaczęła się już w reprezentacyjnym turnieju United Cup. Iga Świątek przegrała wówczas z Coco Gauff i Belindą Bencic. Potem były kolejno porażki z Jeleną Rybakiną (Australian Open), Marią Sakari (Doha), Eliną Switoliną (Indian Wells), Magdą Linette (Miami), Mirrą Andriejewą (Stuttgart), Ann Li (Madryt, po kreczu), Eliną Switoliną po raz drugi (Rzym), Martą Kostiuk (Roland Garros) i teraz z Emmą Navarro (Bad Homburg).
W 2026 roku Polka najdalej dotarła do półfinału. Było to raz, w Internazionali BNL d'Italia. Najczęściej kończyła zmagania na ćwierćfinale. Z kolei najszybciej pożegnała się z turniejem w Miami. Wówczas odpadła w 1/32 finału.







![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)

