Wimbledon lada moment. Komunikat z WTA. Tak potraktowali Chwalińską
Już za 4 dni ruszą zmagania w głównej drabince Wimbledonu. Wzrok polskich kibiców będzie śledził między innymi poczynania Mai Chwalińskiej, która podbiła korty Rolanda Garrosa, docierając do wielkoszlemowego finału. Jak Polka poradzi sobie w Londynie? O tym przekonamy się w najbliższym czasie. Tuż przed startem imprezy oficjalny portal WTA zapowiada to, co nas czeka, traktując naszą 24-letnią zawodniczkę w wyjątkowy sposób.

Maja Chwalińska zrobiła furorę na Rolandzie Garrosie, stając się z dnia na dzień gwiazdą światowego formatu. Nie dziwi więc, że spore zainteresowanie budzi to, czy reprezentantka Polski zdoła pójść za ciosem podczas Wimbledonu - na zupełnie innej nawierzchni, dźwigając znacznie cięższy bagaż oczekiwań.
Świątek dołączyła do protestu. Oto skutek. Decyzja ws. Wimbledonu jest ostateczna
Pierwsza runda londyńskiej imprezy wystartuje już w poniedziałek 29 czerwca. Na cztery dni przed inauguracją zmagań oficjalny portal WTA zapowiada to, co nas czeka.
Wimbledon. Maja Chwalińska wyróżniona przez WTA. I to nie z byle kim
W rozpisce wyróżniona została Maja Chwalińska i to u boku samej Sereny Williams, która wraca na kort, a to wszystko dzięki "dzikiej karcie", łączącej ją z naszą finalistką Rolanda Garrosa.
24 -letnia Chwalińska zdobyła dziką kartę po nieprawdopodobnym marszu z kwalifikacji do finału Rolanda Garrosa. W rezultacie awansowała ze 114. na 21. miejsce w rankingu WTA i będzie rozstawiona na Wimbledonie w swoim pierwszym turnieju od czasów Rolanda Garrosa
Wprost ogłaszają po porażce Świątek przed Wimbledonem. To dlatego odpadła
WTA podkreśla, że Polka będzie 20. zawodniczką na liście rozstawionych, a to wszystko ze względu na absencję Kanadyjki Victorii Mboko, która zmaga się z urazem kolana.
Swoje miejsce w przedturniejowych notowaniach znalazła miejsce także rzecz jasna Iga Świątek, która przed rokiem niespodziewanie triumfowała na kortach Wimbledonu. Teraz spróbuje obronić tytuł, choć błyskawiczna porażka z Emmą Navarro w Bad Homburg nie napawa optymizmem co do jej występu.
- Świątek w zeszłym roku wygrała swój szósty w karierze turniej Wielkiego Szlema, a pierwszy w All England Club, po niesamowitym zwycięstwie 6:0, 6:0 nad Amandą Anisimovą, zostając mistrzynią Wielkiego Szlema na wszystkich trzech nawierzchniach. Iga poprawił wówczas do stanu 6:0 swój bilans w finałach Wielkiego Szlema. To zwycięstwo było również jej setnym triumfem w głównej drabince Wielkiego Szlema. Świątek zdominowała turniej, wygrywając seta otwierającego finał singla kobiet na Wimbledonie 6:0 po raz pierwszy od 1983 rok, kiedy to Martina Navratilova pokonała Andreę Jaeger 6:0, 6:3 - pisze o byłej liderce światowego rankingu portal WTA.












