Wieści ws. Darii Abramowicz poszły w świat. Nowy trener będzie musiał się z tym pogodzić
Iga Świątek obecnie pozostaje bez trenera, a po tym, jak Polka ogłosiła rozstanie z Wimem Fissettem, momentalnie ruszyły spekulacje na temat jego następcy. Niezależnie kto nim zostanie, nowy trener tenisistki będzie musiał zmierzyć się nie tylko z kryzysem sportowym 24-latki, ale też specyficznym podziałem ról w jej sztabie. Tego zdania są hiszpańscy dziennikarze, podobną opinię przedstawił teraz w rozmowie z WP SportoweFakty Adam Romer. Ekspert nie ma złudzeń, że wieści ws. roli Darii Abramowicz poszły już w świat.

Iga Świątek po nieudanym turnieju WTA 1000 w Miami, który dla 24-latki zakończył się już na etapie drugiej rundy po porażce z Magdą Linette, ogłosiła zakończenie współpracy z Wimem Fissettem. Polka pozostaje więc bez trenera, przez co w mediach szybko zaczęły pojawiać się spekulacje na temat kolejnego szkoleniowca zawodniczki. Duże szanse daje się Dawidowi Celtowi, wysokie notowania ma także Francisco Roig.
Niezależnie od tego, kto dołączy do sztabu Świątek, czekają go duże wyzwania. I to nie tylko te związane z postawą Polki na korcie, ponieważ ta w trwającym sezonie nawet nie zbliżyła się do wywalczenia trofeum. Poważnym wyzwaniem będzie także dostosowanie się do specyficznego podziału ról w teamie 24-latki. Nie od dziś wiadomo bowiem, że dużą rolę odgrywa w nim Daria Abramowicz.
"Rozmawiam często w gronie ludzi, którzy spędzili na korcie całe życie, więc nie mogę głupot opowiadać. Zaraz by do mnie dzwonili z Niemiec i Hiszpanii, żeby w dosadnych słowach to skomentować. Ja mówię to, co widzę i czuję. I teraz powiem, że może to Abramowicz powinna zostać trenerem Igi. Skoro już krzyczy z trybun, co i jak ma grać, to możemy pójść krok dalej" - ironizował w rozmowie z Interią były trener Świątek, Artur Szostaczko.
Hiszpańscy dziennikarze w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet, odnosząc się do spekulacji na temat potencjalnego dołączenia Roiga do sztabu Polki, zwracali z kolei uwagę na to, że Hiszpan będzie potrafił dostosować się do "struktury" obowiązującej w najbliższym otoczeniu czwartej zawodniczki rankingu WTA.
Ekspert nie ma złudzeń ws. Świątek i Abramowicz. "Numerem jeden jest Daria"
Krok dalej w rozmowie z WP SportoweFakty poszedł teraz Adam Romer. Tenisowy ekspert twierdzi, że jeśli Roig zostałby trenerem Świątek, musiałby się nie tyle dostosować do obowiązującego podziału ról, ale pogodzić się z faktem, że Abramowicz w sztabie gra pierwsze skrzypce.
Nie można Roigowi odmówić autorytetu, jest w tym biznesie od dawna. I na pewno wie, w co wchodzi, że numerem jeden w hierarchii jest tam Daria Abramowicz. Nie każdy trener by to zaakceptował. Jednak to też wielka szansa na pracę z wybitną tenisistką jaką jest Świątek, taką sytuację wliczają więc w koszty
Romer jest też zwolennikiem rozwiązania, zgodnie z którym w sztabie znalazłoby się miejsce też dla byłego podopiecznego Roiga, czyli Rafaela Nadala. Legendarny hiszpański tenisista, który jest idolem Świątek, mógłby pełnić rolę konsultanta zawodniczki z Raszyna.
"To byłoby superwyjście, to na pewno zrobiłoby wrażenie na wszystkich i odbiło się szerokim echem. Iga zawsze mówiła, że Nadal jest jej idolem, wiele razy jeździła do niego, nie tylko trenować w akademii. Znają się dobrze i jest między nimi pewna więź" - stwierdził.














