Wielkie zwycięstwo Polki, ale co stało się później. Świątek w samym centrum
Iga Świątek niezmiennie jest jedną z zawodniczek, które są głównymi faworytkami do zwycięstwa we wszystkich turniejach, w których biorą udział. Nie inaczej jest podczas Australian Open. Raszynianka przy okazji może pochwalić się statusem idolki, o czym otwarcie mówi jej młodsza koleżanka z reprezentacji Polski. Linda Klimovicova, bo o niej mowa, bez zastanowienia wskazała Świątek jako najważniejszą tenisistkę w jej sportowym życiu i nie szczędziła jej komplementów po triumfie w I rudzie turnieju.

W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego, polskie singlistki i Kamil Majchrzak rozpoczęli rywalizację na australijskich kortach. Wielki i jednocześnie historyczny sukces zanotowała Linda Klimovicova, która debiutowała w drabince głównej wielkoszlemowego turnieju i od razu wywalczyła awans do kolejnej rundy, po kreczu rywalki.
Po zwycięstwie nad 71. w rankingu WTA Francescą Jones, młoda reprezentantka Polski pochodząca z Czech, miała okazję opowiedzieć o sobie nieco więcej w rozmowie z "Eurosportem". I od razu padło nazwisko Igi Świątek.
Historyczny sukces Polki, a to nie koniec. Świątek od razu na pierwszym planie
Dziennikarz Paweł Kuwik poprosił urodzoną w 2004 roku zawodniczkę, aby opowiedziała coś o sobie publiczności, która może jeszcze nie znać jej zbyt dobrze. Od razu dopytał o tenisowego idola Klimovicovej. Ta bez zastanowienia wskazała na wiceliderkę rankingu WTA.
- To będzie Iga, na pewno... Iga jest moim sportowym idolem. Każda kobieta by chciała grać, jak Iga - komplementowała Raszyniankę młodsza koleżanka z reprezentacji Polski.
Nie ma się co dziwić 21-latce, że wskazała właśnie na Świątek, bowiem Raszynianka już od lat jest jedną z najbardziej docenianych zawodniczek nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
Klimovicova w ostatnich dniach zrobiła jednak wielki krok w stronę dużej kariery. Po przybyciu do Australii, najpierw wygrała trzy spotkania w kwalifikacjach Australian Open, a teraz wygrywała 6:2, 3:2 ze znacznie wyżej notowaną Brytyjką, by ostatecznie awansować do kolejnej rundy po poddaniu meczu przez rywalkę.
Debiut w drabince głównej wielkoszlemowego turnieju od razu przypieczętowany został historycznym awansem, bowiem najwyżej do tej pory Klimovicova dochodziła podczas US Open i Rolanda Garrosa - tam zatrzymywała się jednak na 3 rundzie kwalifikacji.
Teraz przed Polką jedno z najtrudniejszych wyzwań w jej dotychczasowej karierze. W kolejnej rundzie Australian Open 21-latka zmierzy się z Eliną Switoliną, która zajmuje 12. miejsce w rankingu WTA.













