Wielki spadek u Igi Świątek. Taki finał. Bolesne zestawienie z Wiktorowskim
Kilka dni po porażce z Magdą Linette w turnieju WTA 1000 w Miami Iga Świątek poinformowała, że rozstaje się z trenerem Wimem Fissettem. Procent wygranych spotkań Raszynianki za kadencji belgijskiego szkoleniowca spadł naprawdę bardzo mocno w porównaniu z "czasami" Tomasza Wiktorowskiego. O ile dokładnie? Przedstawiamy w tym artykule.

Poniedziałkowe popołudnie przyniosło bardzo ważną informację od Igi Świątek. Trzecia zawodniczka rankingu WTA zakończyła współpracę z Wimem Fissettem. Przekazała to trenerowi w niedzielę. Porażka na "dzień dobry" w Miami Open przeciwko Magdzie Linette najwidoczniej przelała czarę goryczy.
"Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego - zarówno zawodowo, jak i prywatnie" - napisała publicznie 24-latka.
Iga Świątek zmienia trenera. 77 procent zwycięskich meczów to za mało
Za kadencji Wima Fissette'a rozegrała 91 meczów (wyłączamy te dla kadry narodowej i spotkania pokazowe), z których wygrała 70 i przegrała 21 (bilans 2-1 w 2024 roku, 59-16 w sezonie 2025 i 9-4 w 2026). Daje to odsetek zwycięstw na poziomie zaledwie 76,9 procent. Można powiedzieć, że i tak dobrze, że taką statystykę Raszynianka dała radę przekuć w trzy trofea - na Wimbledonie, w Cincinnati i Seulu.
Za kadencji Wiktorowskiego było znacznie lepiej. W 2024 r. Polka wykręciła bilans 50-7 (87,7 proc.), w 2023 r. 67-11 (85,8 proc., nie wliczamy niewyjścia na półfinał w Bad Homburg), a w 2022 r. 65-9 (87,8 proc.). Te rezultaty muszą robić wrażenie. Do gabloty wpadły trzy tytuły Rolanda Garrosa, dwa US Open, jeden WTA Finals, także brązowy medal olimpijski.
Jak to z kolei wyglądało za kadencji Piotra Sierzputowskiego? Współpracowała z nim przez 5 lat, ale pod lupę weźmy te sezony, w których była już ukształtowaną tenisistką. W 2020 r. ugrała bilans 13-5 (72,2 proc.). Rywalizacji nie było zbyt wiele z uwagi na szalejącą pandemię, ale Polka sięgnęła po pierwszy Szlem, była górą we French Open. To zdecydowało o tym, że Sierzputowski otrzymał nagrodę trenera roku WTA.
Zmienność sportu szkoleniowiec poznał rok później. Po sezonie 2021 pożegnał się z posadą. Bilans 36-15 (70,5 proc. wygranych) może nie był całkowicie dramatyczny, ale w oczy kuł ten z kortów wyłącznie twardych: 18-10.
Zwolnienie Fisette'a to znak, że Świątek chce wrócić do wartości sięgających pod 90 procent.













