Wielki powrót Igi Świątek, a po meczu jeszcze takie wieści. Co za wyczyn w Paryżu
Iga Świątek awansowała w wielkich bólach do trzeciej rundy Rolanda Garrosa 2024. Przegrywała w trzecim secie z Naomi Osaką już 2:5 i 0:30, ale odwróciła losy rywalizacji i wyeliminowała Japonkę z turnieju. Oznacza to, że zwycięska paryska passa naszej rodaczki trwa. Osiągnęła takie rozmiary, jakie wcześniej w erze open widziano w stolicy Francji tylko dwukrotnie. Raszynianka pisze historię tenisa.

Iga Świątek dokonała niemal niemożliwego. Mimo wielkich tarapatów awansowała do trzeciej rundy Rolanda Garrosa, która będzie dla niej w pewnym stopniu niebem po tym, jak Naomi Osaka zgotowała jej piekło na korcie centralnym im. Philippe'a Chatriera. Japonka szybko w pierwszym secie dała się przełamać, ale odrobiła straty i doprowadziła do tie-breaka, którego jednak przegrała.
26-latka powetowała sobie to w drugiej partii, którą wygrała gładko w siedmiu gemach, które potrwały łącznie zaledwie 28 minut. W trzeciej prowadziła 5:2 i 30:0 przy stronie returnu, ale pozwoliła Polce na odwrócenie losów spotkania. Nasza rodaczka dokonała wspaniałego "powrotu" na tablicy wyników.
Byłam w ogromnych tarapatach, sama nie wiem, jak to się stało. Nie grałam dobrego tenisa, nie byłam w 100 proc. obecna, nie spodziewałam się tak intensywnej gry w drugiej rundzie. Muszę zrobić tu pewną pracę, by być gotowa do każdej piłki (...). Może potrzebowałam zimnego prysznica, by wrócić do solidności
Po spotkaniu profil Opty, firmy zajmującej się statystykami sportowymi, jak zawsze zaserwował kilka ciekawostek z nim związanych.
Iga Świątek w trzeciej rundzie w Rolandzie Garrosie. Wielki powrót przeciwko Osace
Było to szesnaste z rzędu zwycięstwo Świątek na kortach Rolanda Garrosa. Po ćwierćfinałowej porażce z Marią Sakkari w 2021 r. przyszło po siedem triumfów w 2022 i 2023 r., co oznaczało oczywiście za każdym razem zdobycie trofeum French Open. W trwającej edycji liderka rankingu WTA ma już dwie wygrane. Taka 16-meczowa passa nie zdarza się w Paryżu zbyt często.
Raszynianka jest trzecią najmłodszą zawodniczką w erze open, która tego dokonała. Młodsze w chwili osiągnięcia takiej serii były tylko Monica Seles i Steffi Graf.
Było to ogólnie 30. zwycięstwo Świątek na kortach Rolanda Garrosa i zarazem ostatnie przed 23. urodzinami, które będzie obchodziła w piątek. W historii ery open do osiągnięcia tego momentu życia tylko cztery tenisistki zdążyły wygrywać częściej - wspomniana Graf (47), Arantxa Sanchez Vicario (39), Gabriela Sabatini (34) i Martina Hingis (31).
Zobacz również:














