Wielka radość u Rosjan. Już ponad 13 lat, tylko Świątek mogła to teraz przerwać
Iga Świątek jeszcze przynajmniej kilkanaście miesięcy musi poczekać na skompletowanie karierowego Wielkiego Szlema. Polka może zrobić to tylko w Melbourne, ponieważ ma już na koncie triumfy w Rolandzie Garrosie, Wimbledonie oraz US Open. Byłoby to wielkie wydarzenie nie tylko dla polskich kibiców. Ostatni raz kobieta na wyjątkową listę wpisała się ponad trzynaście lat temu. Wówczas w ogromnej euforii znaleźli się Rosjanie.

Pierwszy Wielki Szlem w tenisowym kalendarzu wciąż pozostaje nie do zdobycia dla Igi Świątek. Podopieczna Wima Fissette'a podczas tegorocznej edycji rozkręcała się ze spotkania na spotkanie, aż przeszkodą nie do przejścia okazała się Jelena Rybakina. Kazaszka po raz kolejny w swojej karierze nie dała naszej rodaczce większych szans. O ile w pierwszej partii kibice obejrzeli dosyć wyrównaną walkę, o tyle w kolejnej niżej notowana przeciwniczka oddała Raszyniance zaledwie jednego gema. A porażki szkoda tym bardziej, że 24-latce uciekła szansa na skompletowanie karierowego Wielkiego Szlema.
Na wspomniany wyczyn składają się triumfy w każdym z najważniejszych turniejów w kalendarzu. Jest on zarezerwowany tylko i wyłącznie dla największych z największych. Obecnie tym osiągnięciem szczyci się zaledwie dziesięć kobiet. Na liście znajdują się: Maureen Connolly, Doris Hart, Shirley Fry, Margaret Court, Billie Jean King, Chris Evert, Martina Navratilova, Steffi Graf, Serena Williams oraz Maria Szarapowa. To właśnie Rosjanka dołączyła do wąskiej wciąż listy jako ostatnia.
Tak Szarapowa sięgnęła po karierowego Wielkiego Szlema. Stało się na Roland Garros
Wyjątkowy moment wydarzył się ponad trzynaście lat temu. 38-latka sukces przypieczętowała podczas Rolanda Garrosa 2012. Przez cały turniej sportsmenka z Niagania przeszła niczym burza. Rosjanka seta straciła tylko w konfrontacji z Klarą Koukalovą. W wielkim finale Sara Errani wygrała przykładowo tylko pięć gemów. Karierowy Wielki Szlem Maria Szarapowa przypieczętowała więc w naprawdę imponującym stylu.
"To najbardziej wyjątkowy moment w mojej karierze. Myślałam, że wygrana w Wimbledonie w wieku siedemnastu lat będzie najcenniejszym momentem w mojej karierze. Ale kiedy dziś padłam na kolana, zdałam sobie sprawę, że to był niezwykle wyjątkowy moment, a nawet coś więcej" - powiedziała na gorąco, cytowana przez "telegraph.co.uk". Dumni z niej byli także rodacy, którzy popadli w euforię. I ich radość może trwać nawet do dziś, bo od ponad trzynastu lat nikt inny nie wpisał się na prestiżową listę zdobywczyń karierowych Wielkich Szlemów. I niestety w 2026 roku na pewno nie zrobi tego także Iga Świątek.
Zawodniczki mające karierowego Wielkiego Szlema (za: ESPN):
Maria Szarapowa - od 2012 roku (Roland Garros)
Serena Williams - od 2003 roku (Australian Open)
Steffi Graf - od 1988 roku (US Open)
Martina Navratilova - od 1983 roku (US Open)
Chris Evert - od 1982 roku (Australian Open)
Billie Jean King - od 1972 roku (Roland Garros)
Margaret Court - od 1963 roku (Wimbledon)
Shirley Fry - od 1957 roku (Australian Open)
Doris Hart - od 1954 roku (US Open)
Maureen Connolly - od 1953 roku (Roland Garros)












