Ważna decyzja Aryny Sabalenki. Świetne informacje dla Igi Świątek
Iga Świątek niebawem rozpocznie obronę tytułu podczas turnieju w Dausze. Polka poleci do Kataru po nieudanym dla siebie Australian Open 2024. W zupełnie innej sytuacji jest Aryna Sabalenka, która w Australii nie miała sobie równych. Białorusinka podjęła już decyzję, co z jej startem w rywalizacji w Dausze. Wiceliderki światowego rankingu w walce o ten tytuł nie zobaczymy.

Iga Świątek i Aryna Sabalenka są już bardzo blisko siebie w rankingu WTA. Wciąż na fotelu liderki zasiada Polka, ale Białorusinka już raz pokazała, że w roli tej goniącej czuje się naprawdę dobrze i potrafi wykorzystać brak presji na swoich barkach. Obecnie różnica między paniami to już niecałe 1000 punktów. Świątek ma na swoim koncie ich dokładnie 9770, a Sabalenka 8905. Dystans jest więc bardzo mały i łatwy do zniwelowania.
Tym bardziej, że zaczyna się okres w sezonie, gdy Iga Świątek będzie broniła kilku tytułów. Na pierwszy ogień idą zmagania w Katarze. Rok temu w Dausze Polka nie miała sobie równych i w finale wręcz zdemolowała Jessicę Pegulę. Wówczas w Katarze nie oglądaliśmy Aryny Sabalenki, która odpoczywała po wygranym kilka tygodni wcześniej Australian Open. W związku z tym w tym roku nie broniłaby w Dausze ani jednego punktu.
Kluczowa decyzja Aryny Sabalenki. Doskonałe informacje dla Igi Świątek
Na szali w Katarze jest ich dokładnie 1000. Gdyby więc Sabalenka przyjechała do Kataru, mogłaby myśleć o zabraniu Idze pozycji liderki światowego rankingu. Polka tysiąca oczek broni, a Białorusinka mogłaby dopisać taką samą liczbę do swojego konta. Łatwo więc policzyć, że przy różnicy, która wynosi obecnie mniej niż tysiąc punktów, Sabalenka wraz z zakończeniem turnieju w Katarze mogłaby wskoczyć na miejsce przeznaczone dla liderki.
To się jednak na pewno nie wydarzy. Sabalenka bowiem zdecydowała się wycofać z turnieju w Dausze. Białorusinka drugi rok z rzędu pozwala sobie na dłuższą przerwę i nie pojawi się na katarskich kortach podczas rywalizacji w imprezie rangi WTA 1000, a więc drugiej najważniejszej w całym cyklu. Nie ma więc wątpliwości, że to świetne informacje z perspektywy Igi Świątek, bo po pierwsze na pewno miejsca liderki nie straci, a po drugie droga do obrony tytułu też jest nieco łatwiejsza.
Przypomnijmy, że w Dausze zabraknie także Jessici Peguli, która start tego sezonu ma bardzo skomplikowany. Rywalizacja na katarskich kortach twardych rozpocznie się już w niedzielę 11 lutego, a zakończy finałem w sobotę 17 lutego. Świątek wystartuje oczywiście rozstawiona z numerem jeden. Relację z meczów Polki w tym turnieju będą mogli państwo śledzić rzecz jasna na Sport.Interia.pl.











