W Chinach głośno po meczu Świątek. I te słowa o bólu. Dosadny komentarz
Iga Świątek rozpoczęła Australian Open 2026 od zwycięstwa nad Yue Yuan. Chinka zaprezentowała się jednak bardzo przyzwoicie i szczególnie w pierwszym secie sprawiła wiele problemów naszej reprezentantce. Chińskie media nie przeszły obok tego występu obojętnie.

Iga Świątek rozstawiona jest w Australian Open z numerem "2". Polka na inaugurację zmierzyła się z kwalifikantką Yue Yuan. Chinka na początku meczu przełamała Polkę, a później prowadziła 5:3. Ostatecznie o losach pierwszej partii decydował tie-break, w którym Świątek spisała się bez zarzutu. W drugim secie Raszynianka dopełniła formalności, choć nie bez problemów. Całe spotkanie trwało dwie godziny.
- Byłam trochę zardzewiała na początku. Chinka wykorzystała swoje okazje. Byłam jednak pewna, że ciężką pracą odrobię straty. W tym spotkaniu miałam sporo wzlotów i upadków. Wiem na czym mogę się skoncentrować - mówiła Świątek tuż po zejściu z kortu.
Głośno w Chinach po meczu Świątek
Mecz pomiędzy Świątek, a Yuan nie umknął chińskim mediom. Portal news.cn docenił postawę 130. rakiety świata.
Yuan przekroczyła barierę bólu, ale przegrała z drugą w rakietą świata w Australian Open
Dziennikarze nawiązali do przerwy medycznej, o którą poprosiła Chinka w drugim secie. Yuan miała problemy z plecami, które mogły mieć spory wpływ na jej grę.
- Przerwa medyczna pomogła Yuan i ponownie mieliśmy zaciętą walkę. W związku z tym Świątek rozegrała swój drugi najdłuższy mecz pierwszej rundy w karierze - czytamy.
Polka w 2. rundzie w Melbourne zagra z Marie Bouzkova. Czeszka na inaugurację, w dwóch setach, pokonała Renatę Zarazuę.










