Ukochany turniej Świątek już na horyzoncie. Wielka zmiana. Fortuna na stole
Iga Świątek rozpoczęła nowy rozdział w swojej karierze. W tymże pieczę nad jej dyspozycją sprawować będzie Francisco Roig. Hiszpan towarzyszy Polce od początku kwietnia. Pierwszym wielkim celem dla tej dwójki bez wątpienia będzie odzyskanie tytułu na kortach imienia Rolanda Garros. W tym roku do podniesienia z kortu będą zdecydowanie większe pieniądze, co organizatorzy przekazali w oficjalnym komunikacie.

Iga Świątek ma za sobą słaby, jak na swoje standardy, początek sezonu. Polka ponownie, podobnie jak w 2025 roku, nie zdołała dotrzeć do żadnego singlowego finału. Wówczas zachowała spokój i pozostała przy współpracy z Wimem Fissettem. Rok później Belg już tego sztormu nie przetrwał.
W drugiej połowie marca po niespełna osiemnastu miesiącach współpracy rozstał się z Igą Świątek. Polka rozpoczęła więc poszukiwania następcy. Od początku faworytem zdawał się być Francisco Roig. Hiszpański szkoleniowiec dominował w spekulacjach medialnych i ostatecznie faktycznie przejął posadę Fissette'a.
Francuzi rosną w siłę. Coraz większe nagrody w Roland Garros
Pierwsze tygodnie pod wodzą Roiga Świątek spędziła na Majorce, gdzie towarzyszył jej... Rafael Nadal. Bez wątpienia największym celem na najbliższe tygodnie dla tego duetu jest odzyskanie tytuły na ukochanych kortach Igi - tych imienia Roland Garros. Organizatorzy imprezy ogłosili wielką finansową zmianę.
Pula nagród dla wszystkich uczestników wzrośnie o blisko 10 procent w stosunku do roku poprzedniego. Pojawił się w tej sprawie oficjalny komunikat. "61,723,000. W tym roku pula nagród Roland Garros wzrośnie o o 9,53 procent w porównaniu do 2025 roku" - czytamy w mediach społecznościowych Roland Garros.
Za samo zwycięstwo w singlu w tym roku nagroda wyniesie 2 800 000 euro. Rok temu Carlos Alcaraz i Coco Gauff zainkasowali po 2 550 000 euro przed opodatkowaniem. To trzeci Wielki Szlem pod względem nagród finansowych. Najwięcej można zarobić za triumf w US Open.











