Trzęsienie ziemi w sztabie Świątek, ale co stało się potem. Błyskawiczna reakcja WTA
23 marca polskie środowisko tenisa otrzymało prawdziwą "bombę" - po kompletnie nieudanym występie w ramach turnieju WTA Miami Iga Świątek ogłosiła zakończenie współpracy z Wimem Fissette. Ta informacja wywołała momentalne poruszenie wszystkich odbiorców. Błyskawicznie zareagowali również przedstawiciele federacji WTA, którzy postanowili przy okazji prześledzić wspólną drogę Raszynianki oraz jej byłego już szkoleniowca.

Nie tak dawno temu byliśmy świadkami prawdziwej katastrofy Igi Świątek. Polka pożegnała się bowiem z tegoroczną edycją turnieju WTA Miami już w pierwszej rundzie. Porażka z Magdą Linette była historyczna, bowiem pierwszy raz od 5 lat Świątek odpadła z turnieju na tak wczesnym jego etapie.
Wielu obserwatorów dopatrywało się w tym przypadku dużej winy sztabu Polki, który dość żywiołowo starał się korygować jej błędy oraz niwelować skutki narastającej frustracji. Ostatecznie nic to jednak nie dało, a Świątek opuściła amerykański kort wyraźnie zdruzgotana.
Eksperci zaczęli zastanawiać się, jak będzie wyglądać najbliższa przyszłość 24-letniej tenisistki. Na odpowiedź nie trzeba było przesadnie długo czekać. 23 marca Świątek, za pomocą swoich mediów społecznościowych, poinformowała bowiem o zakończeniu współpracy z dotychczasowym trenerem Wimem Fissette. Ta informacja spadła na wszystkich jak przysłowiowy grom z jasnego nieba. Ten ruch momentalnie wywołał poruszenie w polskich, ale też zagranicznych mediach.
WTA natychmiast reaguje na ruchy kadrowe Igi Świątek
Roszady w sztabie Igi Świątek naturalnie nie umknęły uwadze włodarzom WTA. Na oficjalnej stronie federacji pojawił się artykuł, w którym jej przedstawiciele przekazali całemu tenisowemu światu tą nieoczekiwaną nowinę.
Korzystając z okazji, zdecydowali się oni przypomnieć całą historię współpracy Igi Świątek z Wimem Fissette. Wskazali oni na kilka momentów chwały, takich jak chociażby premierowe zwycięstwo Raszynianki na legendarnym Wimbledonie. Mimo to, podczas wspólnej przygody Świątek i Fissette więcej było jednak chwil bolesnych.
"Iga Świątek, numer 3 na świecie, rozstała się z trenerem. [...]. Świątek zatrudniła Fissette w październiku 2024 roku, tuż przed finałami WTA w Rijadzie. [...]. W sezonie 2025 w ramach WTA Tour Świątek zdobyła trzy tytuły w grze pojedynczej, a jej najważniejszym osiągnięciem był szósty w karierze Wielki Szlem - Wimbledon. Od tego czasu Świątek nie awansowała jednak do ćwierćfinału w żadnym turnieju, poza zdobyciem drużynowego tytułu United Cup z reprezentacją. W Miami jej porażka z Linette przerwała serię 73 zwycięstw w meczach otwarcia" - komentują sytuację włodarze światowej federacji tenisa.
Decyzja o zwolnieniu trenera z pewnością nie była łatwa. Iga Świątek ma bowiem przed sobą wiele wyzwań, na czele z wciąż trwającym sezonem WTA Tour 2026. Polka musi dodatkowo odzyskać utraconą formę oraz spokój, którym jej gra od dawna nie emanuje.













