Forma Igi Świątek to w ostatnim czasie prawdziwa sinusoida. Polka zaprezentowała się całkiem dobrze podczas tegorocznej edycji turnieju WTA Rzym. Ten został jednak poprzedzony kiepskimi występami w Madrycie, Stuttgarcie i Miami.
Później Raszynianka zaliczyła kiepski, jak na "królową mączki", start w zmaganiach French Open (1/8 finału), katastrofalny występ w Bad Homburg oraz nieudaną kampanię na kortach Wimbledonu.
Wygląda jednak na to, że polska tenisistka ponownie znalazła się na fali wznoszącej. Obecnie rozgrywa ona bardzo udaną kampanię w kanadyjskim Toronto. W nocy z 10 na 11 sierpnia Raszynianka rozgromiła Dianę Sznajder, awansując do półfinału imprezy rangi "1000".
Świątek przed wielką szansą. Marzenia o powrocie mogą się ziścić
W grze o pełną pulę punktów za turniej WTA Toronto pozostało już tylko sześć zawodniczek: Iga Świątek, Elina Switolina, Belinda Bencić, Coco Gauff, Naomi Osaka oraz Jelena Rybakina. Już niebawem pula ta zmniejszy się do raptem czterech tenisistek. Dla Polki jest to moment, który może całkowicie odmienić jej sytuację.
Po tegorocznym Wimbledonie Świątek spadła na 8. miejsce w rankingu WTA. Kampania w Toronto może jednak stać się początkiem powolnego odbudowywania pozycji Polki. Dotychczas Świątek zgromadziła już 270 nowych punktów. Wciąż nie dało jej to awansu w rankingu "WTA Live", jednak pozwoliło skrócić dystans do będącej na 7. miejscu Lindy Noskovej (5016 punktów przy 4809 punktach Polki). Co ważne, Czeszka odpadła z WTA Toronto już na etapie 1/32 kanadyjskich zmagań. Nie powiększy więc swojego dorobu.
Przeskoczenie Noskovej to jednak dopiero początek. Iga Świątek zapewne marzy o powrocie na sam szczyt rankingu WTA. Na to będzie musiała jednak jeszcze poczekać. Wciąż ma natomiast przed sobą perspektywę szybkiego awansu o kilka pozycji.
W przypadku końcowego triumfu w turnieju WTA Toronto Raszynianka może zainkasować aż 730 nowych punktów rankingowych. To pozwoliłoby natomiast wyprzedzić nie tylko Lindę Noskovą, ale też Karolinę Muchovą oraz Mirrę Andriejewą. Wówczas Polka znalazłaby się na 5. miejscu w światowym zestawieniu tenisistek.
Powyższa wizja to wciąż melodia przyszłości, jednak dotarcie do półfinału WTA Toronto to bardzo poważny krok na drodze do jej realizacji. Teraz na Świątek czeka kolejne ciężkie wyzwanie - starcie z Eliną Switoliną (9. miejsce w rankingu WTA). Ukrainka również ostrzy sobie zęby na awans o kilka pozycji w rankingu WTA. W jej starciu z Polką z pewnością nie zabraknie więc emocji godnych boju o finał kanadyjskiej imprezy.






![US Open: O której finał Sabalenka - Rybakina? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NA4VG45CBL3KN-C401.webp)


![La Liga: Real Madryt - Rayo. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9RN83FXFCF5F-C401.webp)
