Choć wciąż czekamy na kluczowe rozstrzygnięcia turnieju w Waszyngtonie, gdzie w finale o tytuł zagrają Rosjanka Anna Kalinska i Kanadyjka Leylah Fernandez, już dzisiaj oficjalnie startuje prestiżowa impreza rangi WTA 1000 w Montrealu, gdzie na starcie stawiła się niemal cała czołówka rankingu WTA.
Największą nieobecną w Kanadzie jest jednak rzecz jasna liderka światowego zestawienia - Aryna Sabalenka. Pod nieobecność Białorusnki z miana turniejowej jedynki może cieszyć się Amerykanka Coco Gauff, a rozstawiona z numerem drugim jest Iga Świątek.
24-latka będzie chciała udowodnić, że jej dość niespodziewany triumf na Wimbledonie nie był przypadkiem. Wielkoszlemowy tytuł wywalczony w Londynie pozwolił jej przełamać trwającą od ponad roku fatalną passę bez wygranego turnieju, stanowiąc przy tym zapewne spory zastrzyk pewności siebie, ale i zwiększając skalę oczekiwań wobec jej kolejnych występów.
Iga Świątek czeka na pierwszy mecz w Montrealu. Wyjątkowe słowa o Polce
Wiele po polskiej tenisistce spodziewa się między innymi legendarny trener Rick Macci, który w przeszłości współpracował między innymi z Venus Williams, Sereną Williams, Marią Szarapową czy Andym Roddickiem. 70-letni szkoleniowiec podzielił się swoimi przemyśleniami na temat obecnej formy raszynianki, będąc pod wrażeniem tego, czego Iga Świątek dokonała na kortach Wimbledonu.
Iga na Wimbledonie weszła mentalnie na inny poziom. Kanada da nam obraz tego, czy "Polski Punisher" jest naładowany i gotowy do tego, by wystrzelić jeszcze wyżej. Ja uważam, że tak i że wejdzie na jeszcze wyższy poziom w trybie bestii, a w przyszłości na pewno odzyska miano numeru jeden
W kolejnym wpisie znany trener stwierdził, że w tym roku na trawie Iga Świątek "otwierała kort niczym rozstępujące się Morze Czerwone" i w swoich uderzeniach generowała "brutalne kąty", których nie oglądaliśmy od czasów Sereny Williams. Rick Macci jest przekonany, że jeśli Polka będzie grała podobnie w najbliższych turniejach, także w nich będzie mogła święcić triumf, zostając ostatnią tenisistką na placu boju.
Iga Świątek czeka na mecze, a Aryna Sabalenka gdzie indziej. Białorusinka została nagrana
W sobotę rozlosowana została drabinka turnieju WTA 1000 w Montrealu. Iga Świątek ze względu na swoje rozstawienie przystąpi do rywalizacji od drugiej rundy, w której zmierzy się z Juliją Putincewą lub jedną z kwalifikantek - Chinką Guo Hanyu. Później była liderka światowego rankingu ma także w planach wylot do Stanów Zjednoczonych i występ na "tysięczniku" w Cincinnati, który będzie stanowił jej ostatni etap przygotowań do US Open. Wielkoszlemowa rywalizacja na nowojorskich kortach rozpocznie się 24 sierpnia i potrwa przez dwa tygodnie.














