Tomasz Lis nie gryzie się w język ws. Darii Abramowicz. Tak ją nazwał
Na konferencji prasowej po porażce na Wimbledonie Iga Świątek wypowiedziała słowa, która poruszyły kibiców i ekspertów. Mówiła, że "trzeba ufać procesowi" i że "wyniki przestały ją już obchodzić". Wiele komentujących twierdzi, że za takie podejście tenisistki do rzeczywistości odpowiada Daria Abramowicz. Temat podnosi Tomasz Lis, który określa psycholog dwoma słowami.

"Cóż, trzeba ufać procesowi, to pewne. Szczerze mówiąc, wyniki przestały mnie już obchodzić. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno tak dalej funkcjonować. Dlatego naprawdę staram się po prostu odpuścić" - tak swoją porażkę z Alexandrą Ealą (6:7, 2:6) w trzeciej rundzie Wimbledonu skomentowała Iga Świątek podczas konferencji prasowej.
"Nie osiągam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, skoro ich nie ma. Nie jestem jeszcze na tym poziomie. Muszę zacząć pracę od podstaw i starać się poprawić swoją grę" - dodawała.
Mimo wszystko czuję, że zagrałam lepiej niż w Bad Homburg. Trzeba więc po prostu patrzeć w przyszłość
Jej słowa poruszyły kibiców i sprowokowały burzliwą dyskusję na temat motywacji i kondycji mentalnej tenisistki. Do akcji wkracza Tomasz Lis i wywołuje do tablicy Darię Abramowicz.
Burzliwie po tej wypowiedzi Igi Świątek po porażce na Wimbledonie
"Naomi ma trenera, Iga panią od procesowania porażek" - tak wypowiedź Świątek na temat zaufania do procesu komentuje na platformie X Tomasz Lis. Nawiązuje przy tym do sytuacji Naomi Osaki, która wygrała z Aryną Sabalenką i awansowała do ćwierćfinału Wimbledonu.
Japonkę prowadzi Tomasz Wiktorowski, który przez lata trenował właśnie Igę. Wspólnie świętowali liczne sukcesy, w tym wielkoszlemowe triumfy.
Tymczasem temat współpracy Igi Świątek z Darią Abramowicz odżywa. "Gratulacje dla Pani Abramowicz, tak zdemotywowanego sportowca to ja jeszcze chyba nie widziałem", "Ta dziewczyna musi zmienić psychologa", "Ciekawe, czy sama doszła do takiego wniosku, czy ktoś jej powiedział? Bo wątpię, że mistrzyni z krwi i kości nie obchodzi dobry wynik" - piszą internauci.
Słowa Darii Abramowicz poszły w świat. Potem "powtórzyła" to Iga Świątek
Są jednak tacy, którzy bronią pracy Darii Abramowicz, a i sama zainteresowana zdaje się wiedzieć, co robi. To w jej ostatniej wypowiedzi dla ESPN można doszukiwać się źródła tak szeroko dyskutowanych słów Igi Świątek o procesie i nieskupianiu się na wynikach.
"Wyobraźcie sobie, jak trudno jest zawodnikom zdawać sobie sprawę, że aby coś osiągnąć, musicie pozbyć się pragnienia osiągnięcia czegoś. To paradoks, bo całe życie wpajano im, że jeśli będą wystarczająco dużo ćwiczyć, osiągną wszystko, czego zapragną" - mówiła Abramowicz przed kilkoma dniami.
Wspomniany przez psycholog "paradoks" ma hamować znalezienie się w strefie, która - jak to określiła Abramowicz - oznacza "złożony stan procesów poznawczych, przechodzących od części wyuczonej i kontrolowanej do bardziej automatycznej".








![As za asem. Tak Biało-Czerwoni nękali rywali zagrywką [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N211YIY9FCHDH-C401.webp)

![Polacy nie dali szans Bułgarii. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N20XVVC3G1PKQ-C401.webp)