To nie żarty. Głośno o tym, co robi Świątek. "Widzę duchy"
Iga Świątek non stop znajduje się na celowniku ekspertów. Jest tak jednak zwłaszcza teraz, gdy pod wodzą nowego trenera Francisco Roiga próbuje wrócić do swojej najwyższej dyspozycji i zgarnąć w końcu kolejny tytuł. O tym, co robi Polka, jest głośno. A w kwestii jej gry padły nawet słowa o duchach, które wcale nie zostały wypowiedziane w żartach.

Forma Igi Świątek oscylująca ostatnio w rejonach dalekich od tego, do czego polska tenisistka przyzwyczaiła nas w poprzednich latach, jest tematem nieustannych dyskusji nie tylko w polskich mediach. Teraz, przy okazji turnieju WTA 1000 w Madrycie, postawę czwartej obecnie rakiety świata wzięli pod lupę była amerykańska tenisistka Coco Vandeweghe oraz jej kolega po fachu, a obecnie także ceniony szkoleniowiec Brad Gilbert.
Oboje zostali zapytani w studiu kanału "Tennis Channel" o to, czy gra Igi Świątek wygląda ich zdaniem blado w odniesieniu do minionych sezonów.
- Myślę, że jej gra jest teraz delikatna. Bardzo łatwo ją zranić. Pojawiło się wiele znaków zapytania. To dlatego, że jest triumfatorką Wielkich Szlemów i już zawsze będzie mistrzynią - powiedziała Coco Vadeweghe.
A kontynuując swoją wypowiedź odniosła się do świata NFL oraz... "zjawisk paranormalnych".
Jest wiele przerażających duchów. To jak z Samem Darnoldem, gdy grał dla Jetsów. "Widzę wiele duchów" - mówił. I to jest to, co robi Iga Świątek
WTA 1000 w Madrycie. Iga Świątek pod lupą ekspertów
Brad Gilbert przyznał natomiast, że największe wątpliwości budzi o niego serwis Igi Świątek oraz to, jak obecnie radzi sobie z szybkimi piłkami zagrywanymi przez rywalki. Zaznaczył jednak przy tym jednocześnie, że wszystko może zmienić zaledwie jeden wygrany przez Polkę mecz.
- W tenisie zawsze tylko jedna wygrana dzieli cię od odzyskania pewności siebie. Ale zobaczymy, co nowy trener ma dla niej w zanadrzu - stwierdził.
Podobnego zdania jest Coco Vadeweghe, która uważa, że ewentualny tytuł wielkoszlemowy zdobyty przez Igę Świątek natychmiast zamknie wszelkie dyskusje.
- Szybko zamilkniemy, tak jak wtedy, gdy wygrała Wimbledon i nie wygrała żadnego tytułu na mączce - przekazała Amerykanka.
A sama Iga Świątek zanotowała udaną inaugurację turnieju w Madrycie. W drugiej turnieju w Madrycie pewnie wygrała bowiem z ukraińską tenisistką Darią Snigur 6:1, 6:2. Jej kolejną rywalką będzie reprezentantka Stanów Zjednoczonych Ann Li, która w czwartkowym starciu ograła swoją rodaczkę Alycię Parks.










