Reklama

Reklama

Tenis. Nieprzewidywalny sezon WTA i ATP

Niezwykle trudno jest w tym roku przewidzieć zwycięzców turniejów tenisowych, szczególnie tych najwyższej rangi. Tenisowi brakuje stabilizacji. – To efekt pandemii. I tak samo dzieje się w tenisie kobiecym i męskim – mówi Magda Linette.

W niedzielę w Indian Wells turniej pań wygrała Hiszpanka Paula Badosa. U panów triumfował Cameron Norrie. Oboje po raz pierwszy zwyciężyli w turnieju rangi 1000, do tego w najbardziej prestiżowym obok Wielkich Szlemów.

U kobiet każdy Wielki Szlem w sezonie wygrywa inna zawodniczka

W tym sezonie zarówno w WTA 1000 jak i w ATP Masters 1000 ma innego zwycięzcę. Dwie imprezy tej rangi wygrali tylko Ashleigh Barty u kobiet (Miami, Cincinnati) i Aleksander Zverev (Madryt, Cincinnati) u mężczyzn. Poza tym triumfowali: Gabrine Muguruza, Aryna Sabalenka, Iga Świątek (Rzym), Camila Giorgi, Badosa oraz Hubert Hurkacz (Miami), Stefanos Tsitsipas, Daniił Miedwiediew, Norrie. To był również sezon olimpijski. Złote medale zdobyli Belinda Bencić i Zverev.

Reklama

Wyraźny brak stabilizacji, i to od lat, widoczny jest u kobiet w Wielkim Szlemie. W tym roku po raz kolejny cztery różne zawodniczki wygrały cztery turnieje: Naomi Osaka (Australian Open), Barbora Krejicikova (Roland Garros), Barty (Wimbledon), Emma Raducanu (US Open). Dzieje się tak od 2016 roku. Od 2018 roku na 15 turniejów triumfatorek WS było 10, w tym Iga Świątek, ubiegłoroczna zwyciężczyni z Paryża.

Radwańska: Tenis potrzebuje gwiazd

U panów panuje jednak większa stabilizacja. W tym sezonie Novak Djoković zgarnął trzy pierwsze Wielkie Szlemy, ale nie udało mu się postawić kropki nad i. W Nowym Jorku zwyciężył Miedwiediew. Różnorodność zwycięzców w turniejach rangi 1000 świadczy o tym, że wielkimi krokami zbliża się zmiana warty w ATP. Kontuzjowani Roger Federer i Rafael Nadal występują coraz rzadziej, a Djoković ma również swoje problemy i nie wytrzymuje już trudów sezonu o czym świadczą porażki w US Open i w turnieju olimpijskim w Tokio.

W niedawnej rozmowie z Interią Agnieszka Radwańska powiedziała, że w przypadku tenisa kobiet nie jest to dobra sytuacja. - Tenis potrzebuje gwiazd i zawodniczek do których jesteśmy już przyzwyczajeni - mówiła finalistka Wimbledonu z 2012 roku. Czym wytłumaczyć, że zawodniczki nie mogą wygrywać częściej? - To efekt pandemii. I tak samo dzieje się w tenisie kobiecym i męskim. Niespodzianki były w kobiecym US Open, ale w męskim również, skoro do półfinału awansował młody Felix Aliassime, a w ćwierćfinale grał Hiszpan Alcaraz - mówiła niedawno Magda Linette.

Do zakończenia sezonu został jeszcze miesiąc. Panowie zagrają jeszcze jeden turniej rangi 1000 i Masters w Turynie. W obu turniejach wystąpi Djoković. U kobiet najważniejszą imprezą będzie Masters w Guadalajarze. Biorąc pod uwagę to, co dzieje się w tym sezonie, trudno wskazać, kto będzie faworytem.

ok

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama