Reklama

Reklama

Tenis. Iga Świątek po zwycięstwie w Rzymie: W pierwszych dniach nie myślałam, że mogę wygrać

Iga Świątek wygrała turniej w Rzymie. Po zwycięstwie nie kryła zadowolenia. Podkreśliła, że choć w finał trwał zaledwie 46 minut, to cały turniej nie był dla niej łatwy. – To był świetny, choć ciężki turniej, szczególnie na początku – powiedziała Świątek, odbierając puchar.

W finale Świątek pokonała byłą liderkę rankingu WTA Karolinę Pliszkovą 6:0, 6:0. Czeszka grała słabo, popełniała sporo błędów, które Polka potrafiła wykorzystać. Po meczu nasza tenisistka dostała sporo pochwał od rywalki.

- To był dla mnie dobry turniej. Miałam po prostu słabszy dzień. Czasami tak się zdarza, ale chciałam walczyć do końca. Iga grała perfekcyjnie - powiedziała Pliszkova.

Trudny początek Świątek

Świątek wygrała trzeci turniej w karierze. Podkreślała, że nie przyszło jej to łatwo. Ciężko jej było przebrnąć przede wszystkim przez początkowe rundy.

Reklama

- Nie wiem, co powiedzieć. Jestem bardzo zadowolona. To był świetny, choć ciężki turniej, szczególnie na początku. W pierwszych dniach nie myślałam, że mogę wygrać - przyznała polska tenisistka.

Świątek zwróciła się też do kibiców. Podziękowała za wsparcie i podkreśliła radość z faktu, że mimo trwającej pandemii koronawirusa fani mogli pojawić się na trybunach.

- Przeszłam w tym turnieju wszystko, co było możliwe. Grałam nawet dwa mecze jednego dnia. Dzięki wam poradziłem sobie z tym - powiedziała.

Na zakończenie Świątek pozdrowiła też fanów przed telewizorami oraz rodzinę. Oczywiście nie zapomniała też o swoim kocie.

MP

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje