Świątek zaskoczona w Madrycie. Miała już 7-1. Teraz wszystko zaczyna od zera
Iga Świątek poznała nazwisko pierwszej rywalki w turnieju WTA 1000 w Madrycie. Nie będzie nią, jak się spodziewano, Daria Kasatkina. Polka zmierzy się z kwalifikantką Darią Snigur, z którą nigdy do tej pory nie rywalizowała. Czy to dobra wiadomość dla Raszynianki? Tylko teoretycznie. W ostatnich latach najlepsza polska tenisistka trzykrotnie przegrywała z przeciwniczkami zaczynającymi imprezę od gier eliminacyjnych.

Konfrontacja Darii Kasatkiny i Darii Snigur trwała dwie godziny i 23 minuty. Po zaciekłym tie-breaku decydującego seta na swoją korzyść rozstrzygnęła ostatecznie Ukrainka. Awansowała do II rundy Mutua Madrid Open, wygrywając 6:3, 3:6, 7:6(13).
I to ona będzie rywalką Igi Świątek w tej fazie turnieju. To oznacza, że Polka staje przed wielką niewiadomą. Zmierzy się z rywalką, z którą do tej pory los na zawodowych kortach jeszcze jej nie zetknął.
Iga Świątek kontra Daria Snigur. Raszynianka musi być gotowa na wszystko. To będzie premierowe starcie
W rankingu WTA Snigur zajmuje obecnie 98. pozycję. Iga, jako czwarta rakieta świata, będzie zatem naturalną faworytką. Niewykluczone jednak, że liczyła na spotkanie z Kasatkiną, mimo że ta klasyfikowana jest nieco wyżej niż jej dzisiejsza pogromczyni.
Powód jest klarowny. Polka znakomicie zna słabe i mocne strony Rosjanki reprezentującej barwy Australii. Ma z nią znakomity bilans gier: 7-1. Tylko w 2022 roku rywalizowała z nią pięciokrotnie i odniosła komplet zwycięstw bez straty seta.
Jesienią ubiegłego roku Kasatkina zeszła z kortu na sześć tygodni. Przyczyną był głęboki kryzys natury emocjonalnej, do czego tenisistka przyznała się publicznie. Po powrocie do gry, co nastąpiło w styczniu tego roku, pozostaje cieniem samej siebie. Z ośmiu turniejów, w których brała udział, aż w pięciu odpadała w I rundzie.
Snigur stanowi dla Świątek ogromny znak zapytania. Z tego względu łatwiej jej Polkę zaskoczyć. Jeśli tak się stanie, nie będzie to wydarzenie bez precedensu.
Raszynianka w ostatnich latach przegrywała z kwalifikantkami już trzykrotnie. Pierwszy raz przytrafiło się jej to w 2020 roku w Cincinnati - w I rundzie nie dała wówczas rady Amerykance Christinie McHale, ulegając 2:6, 4:6. Tej samej wiosny w Rzymie zaliczyła kolejną wpadkę. Tym razem już w pierwszym meczu Italian Open została pokonana przez Holenderkę Arantxę Rus 7:6(5), 6:3.
Trzecia porażka miała miejsce przed dwoma laty w półfinale turnieju WTA 1000 w Dubaju. Iga musiała wówczas uznać wyższość Rosjanki Anny Kalińskiej. Tu również skończyło się na dwóch setach - 4:6, 4:6.
Mamy nadzieję, że podobna historia nie wydarzy się w Madrycie. Mecz Świątek - Snigur zaplanowano na czwartek (nie przed godziną 13:00). Realcja live z tego spotkania w sportowym serwisie Interii.













