Fenomenalnie na kortach w Toronto spisywała się Iga Świątek. Nasza zawodniczka grała znakomicie i przechodziła każdą kolejną rundę jak burza. W końcu ograła m.in. Martę Kostiuk, Dianę Sznajder czy Elinę Switoline meldując się w wielkim finale. W nim ponownie zagrała bardzo dobrze i ograła Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3.
W ten sposób sięgnęła po pierwszy w tym roku tytuł. Po meczu swojego zadowolenia wobec takiej gry Polki nie kryli eksperci, którzy jednym głosem chwalili ją za powrót na szczyt. Głos w całej sprawie zabrał również Dawid Celt - kapitanem reprezentacji Polski pań, ceniony ekspert, a także komentator.
I właśnie na antenie Canal+ tuż po ostatniej piłce wspomniany ekspert w kilku zdaniach zdecydował się na podsumowanie tego, co w Kanadzie pokazała Świątek. Jego zdaniem upragnione zwycięstwo w turnieju WTA 1000 jest nagrodą za cierpliwość i godziny treningów, a także za poświęcenie, którego z pewnością nie brakuje.
- Pokaz mocy w tym turnieju Igi Świątek. Finał to już w ogóle pod ogromną kontrolą naszej tenisistki. Ogromna radość. Nie ma co się dziwić. Nagroda za trudny czas, za cierpliwość, wytrwałość i za poświęcenie, za godziny treningów. I za to, że nie zwątpiła - rozpoczął.
Celt wypalił na antenie. "Wszystkim krytykom"
I do tego pozwolił sobie również na chwilę "prywaty" zaznaczając, że jego słowa są pewnego rodzaju odpowiedzią na wszystkie nieprzyjemne komentarze ze strony krytyków Polki. W końcu wobec ostatnich nieco słabszych wyników w kierunku 25-latki pojawiało się sporo negatywnych słów.
Nie wiem komu buzie zamykam - może tym wszystkim krytykom, który uaktywnili się w ostatnim czasie
Po wygranej turnieju w Toronto Iga Świątek nie ma chwili wytchnienia. Najprawdopodobniej w niedzielę w ramach 2. rundy zmagań WTA 1000 w Cincinnati. Będzie to ostatni sprawdzian przed wielkoszlemową rywalizacją - US Open.


















