Świątek w półfinale, ale eksperci zwrócili uwagę na jedno. "Imponujące"
Iga Świątek bez większych problemów zameldowała się w półfinale WTA 500 Seul. W sobotni poranek, tuż po godz. 5:00 polskiego czasu, nasza tenisistka mierzyła się z Barborą Krejcikovą, którą w pierwszym secie rozbiła do zera. Dopiero w drugiej partii Czeszka zdołała podjąć walkę, ale to nie wystarczyło. "Obecnie różnica poziomu między nimi jest większa" - piszą eksperci.

Koszmarne warunki pogodowe kompletnie storpedowały turniej w Seulu. Z tego powodu Iga Świątek ćwierćfinałowe starcie z Barborą Krejcikovą musiała rozgrywać o porze, która dla polskiego kibica nie była wymarzona. Wydawało się, że Czeszka może zagrozić wiceliderce rankingu, jednak ostatecznie zderzyła się ze ścianą.
W premierowej partii nie zdołała ugrać żadnego gema. Jak przebiegł drugi set? "Iga Świątek zamieniła na punkt dwa break pointy, tyle samo zresztą Czeszka, dzięki czemu zrobiło się ciekawie. Wreszcie przy stanie 4:3 Polka ponownie odebrała podanie naszej południowej sąsiadce, dzięki czemu znalazła się jednego gema od meczowego triumfu" - relacjonował Wojciech Kulak z Interii Sport. Mecz zakończył się zwycięstwem Polki 6:0, 6:3.
Tak eksperci ocenili wygraną Świątek. Co za słowa
Szybko głos w mediach społecznościowych zabrali eksperci. Jeden z nich - Jose Morgado - zwrócił uwagę na ostatnią, fenomenalną akcję meczu, po której Iga Świątek celebrowała wygraną.
"Imponujący wynik Świątek. Dzisiaj ma jeszcze jeden mecz do rozegrania" - napisał zagraniczny dziennikarz. To prawda, o godz. 10:00 polskiego czasu Polka rozegra półfinałowy pojedynek. Jej rywalką będzie Maya Joint, która identycznym wynikiem niespodziewanie pokonała Clarę Tauson.
"37 niewymuszonych błędów Barbory Krejcikovej. Spora liczba jak na dwa dość krótkie sety. Iga Świątek zakończyła spotkanie z bilansem 14:20, czyli też na lekkim minusie, ale nie to było najważniejsze. Liczy się wynik, a ten to przekonujące 6:0 6:3" - dodaje Daniel Topczewski.
"Pewne zwycięstwo Igi Świątek nad Barborą Krejcikovą 6:0, 6:3 i awans do półfinału turnieju WTA w Seulu. Czeszka musiała podjąć ryzyko, które opłaciło się tylko na początku drugiego seta, gdy chwilowo zniknęły niewymuszone błędy. Przewaga Igi jednak nie podlegała dyskusji" - pisze Rafał Smoliński.
"Iga Świątek w półfinale turnieju WTA 500 w Seulu! Jednostronne spotkanie, głównie za sprawą mało dynamicznie grającej i poruszającej się przez większość meczu Czeszki. Iga grała bardzo solidnie, świetnie ustawiała się do niskich slajsów Barbory i też kilkukrotnie sama świetnie odegrała slajsem tego typu zagrania, co było chyba najbardziej pozytywnym obrazkiem tego meczu. W drugim secie Krejcikova troszkę odżyła, Iga chyba nie do końca się tego spodziewała i potrzebowała trochę czasu na to aby dostosować się do wyższego tempa tego meczu. Polka o finał zmierzy się z Mayą Joint, będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie. Szybki cool down, posiłek i przygotowania do kolejnego mecz" - oto obszerna analiza profilu "Sofa Sportowa".
"Nie oglądając meczu, zaskoczyło mnie zwycięstwo Światek nad Krejcikovą (6-0, 6-3). W przeszłości Czeszka była jedną z najtrudniejszych rywali dla Igi, pokonała ją nawet kilka razy. Być może obecnie różnica poziomu między nimi jest większa, na korzyść Świątek" - ocenił Guillermo Falcon.













