Świątek upadła na kort, serca kibiców zamarły. Polka przemówiła. Taki jest jej stan zdrowia
Iga Świątek w czwartej rundzie turnieju WTA 1000 w Indian Wells zmierzyła się Karoliną Muchovą. Od początku jasne było, że nie będzie to dla naszej gwiazdy łatwy mecz, ale Iga była faworytką, dość wyraźną. Z tej roli wywiązała się w sposób wzorowy, wygrywając 6:2, 6:0. Po meczu Iga zdradziła, jaki problem pojawił się z kostką, gdy upadła na kort. - Będzie siniak - powiedziała krótko.

Iga Świątek nie rozpoczęła sezonu 2026 dobrze. Polka mocno przeciętnie spisała się w reprezentacyjnym United Cup, a potem podobnie wypadła w Australian Open oraz turnieju WTA 1000 w Dosze. Nasza gwiazda po porażce w Katarze odpuściła występ w turnieju w Dubaju, na co zdecydowała się także Aryna Sabalenka.
Wobec tego dostała czas na spokojny trening. Efekty tego mieliśmy dostać podczas rywalizacji o tytuł w imprezie rangi WTA 1000 w Indian Wells. Po pierwszym meczu w Kalifornii można było mieć pewne wątpliwości. Występ przeciwko Marii Sakkarii był jednak zgoła odmienną historią.
Świątek uspokaja. Skończyło się na strachu
Polka wzięła rewanż za porażkę w Dosze i pokonała Greczynkę w dwóch setach. W rywalizacji o ćwierćfinał czekała już na nią Karolina Muchova. Pierwsze cztery gemy zapowiadały zacięty bój, ale od tego momentu pełną kontrolę przejęła Świątek, która wygrała 6:2, 6:0.
Zaraz po meczu Iga udzieliła wywiadu bezpośrednio na korcie - Czułam się naprawdę dobrze. Myślę, że gram z meczu na mecz coraz lepiej - rozpoczęła na gorąco Polka po ostatniej piłce.
Polka doceniła także swoją rywalkę, do której ma olbrzymi szacunek i podziw. - Ona jest jedną z tych zawodniczek, które chce zawsze oglądać, jest moją ulubioną zawodniczką. Grałyśmy ze sobą już wiele meczów, znamy się naprawdę dobrze. Ona jest świetną zawodniczką i świetnym człowiekiem.
Nie zabrakło także wspomnienia o kibicach. - Kocham grać tutaj. Kocham te warunki. Z każdym rokiem rozumiem je coraz lepiej i mogę lepiej wykorzystywać swoje atuty. Myślę, że potrafię tutaj grać naprawdę solidnie. To dla mnie przyjemność grać przed takimi kibicami - podsumowała w rozmowie na korcie.
Pod koniec spotkania Iga Świątek upadła na kort, chwytając się za kostkę. Serce kibiców od razu zamarło. Po meczu Polka na całe szczęście uspokoiła wszystkie zaniepokojone dusze. - Nic się nie dzieje, będzie siniak. Po prostu uderzyłam się rakietą. Zabolało, bo trafiłam w jakiś czuły punkt - zdradziła w wywiadzie dla "Canal Plus".
- Wróciła do takiej zdecydowanie bardziej zbilansowanej gry. Jest mniej strzelania na oślep, mam taką pewność, że mogę grać spokojnie. Ten czas po Dosze był naprawdę dobrze przepracowany - podsumowała nasza gwiazda. W ćwierćfinale Iga zagra ze Svitoliną lub Siniakovą.











