Świątek ujawniła, co było jej problemem w ostatnich miesiącach. Jasny przekaz z Włoch
Iga Świątek zdaje się wychodzić na prostą, jeśli chodzi o jej tenis. Polka w Rzymie prezentuje taką formę, do jakiej przyzwyczaiła nas w jej najlepszych czasach. To zapewniło już Raszyniance awans do półfinału. Na konferencji prasowej po meczu z Jessiką Pegulą zdradziła, co było jej problemem w ostatnich miesiącach.

Iga Świątek ten sezon zaczynała pod wodzą Wima Fissette'a. To Belg przeprowadził Polkę przez cały okres przygotowawczy, to on odpowiadał za wszystko, co wydarzyło się do kwietnia. Fissette skończył współpracę ze Świątek pod koniec marca. Cierpliwość Polki skończyła się po imprezie w Miami.
Świątek zdecydowała, że jej czas u boku Fissette'a dobiegł końca po niespełna osiemnastu miesiącach. Po zwolnieniu Belga ruszyła na poszukiwania nowego szkoleniowca. Szybko pojawił się wyraźny faworyt - Francisco Roig. Ostatecznie Hiszpan został ogłoszony nowym trenerem Igi na początku kwietnia.
Tego brakowało Świątek. Iga przekazała, co było jej problemem
Efekty tej współpracy widać już podczas turnieju WTA 1000 w Rzymie. Świątek pierwszy raz w tym sezonie przebrnęła przez ćwierćfinał, zapewniając sobie awans do najlepszej czwórki imprezy. Dokonała tego, pokonując w imponującym stylu Jessikę Pegulę 6:1, 6:2 na Campo Centrale.
Po meczu Iga pojawiła się na konferencji prasowej. Najpierw odbyła się część angielskojęzyczna, o której więcej [TUTAJ]. Później Polka poświęciła kilka minut dziennikarzom, którzy przylecieli znad Wisły. Pytanie zadał Mateusz Stańczyk z Interia Sport, który dopytywał o wykorzystanie forehandu.
- Zawsze chcę wykorzystywać te większe rotacje, bo to jest coś, co zawsze robiłam bardzo dobrze, trochę lepiej niż inne dziewczyny. Mogę to wykorzystywać jako taki extra atut. Na pewno te korty też sprzyjają temu, aby tego używać. Jak trenowaliśmy na Majorce, to była nieodłączna część treningów - oceniła Iga.
Polka zdradziła także, co było jej największym problemem w ostatnich miesiącach. - W ostatnich meczach grało mi się tak dobrze, że zrealizowałam wszystko. Cieszę się, że mam więcej automatyzmów, bo w ostatnich miesiącach za dużo myślałam na korcie. Nie byłam pewna tych swoich decyzji - podsumowała Świątek, która już czeka na półfinał.





![Majchrzak: był o krok od odwrócenia meczu. Zobacz skrót meczu z Lehecką [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXPIGBAGH3XGJ-C401.webp)





