Świątek przyznaje to po trudnym zwycięstwie. Zwróciła uwagę na duży problem
Iga Świątek ma już za sobą pierwszy mecz na turnieju WTA 500 w Tokio. Jej rywalką była Mai Hontama, która wcześniej pokonała swoją wyżej notowaną rodaczkę, Nao Hibino. Tym razem Japonka trafiła na rywalkę z najwyższej półki i musiała uznać jej zwycięstwo. Mimo dużych problemów w obu setach wiceliderka rankingu WTA zdołała wygrać 2:0 (6:4, 7:5) - po tym pojedynku przemówiła do kibiców.

W pierwszym secie meczu z Japonką Iga Świątek miała zaskakująco duże problemy. W pewnym momencie Polka przegrywała już 1:4, ale zdołała szybko się podnieść i ostatecznie wygrać tę odsłonę.
Drugi set zaczął się dla Polki o wiele lepiej. Iga Świątek prowadziła 5:1 i serwowała na wygranie meczu. Wtedy doszło do przełamania, a Japonka wygrała jeszcze kolejnego gema. Znów zrobiło się dość niebezpiecznie, a zwycięstwo w tej odsłonie zaczęły wymykać się Polce z rąk.
Było 5:1 dla Igi Świątek, ale jej rywalka zdołała wygrać cztery kolejne gemy z rzędu (w tym dwa przełamania). Sensacyjnie doprowadziła więc do remisu, ale więcej osiągnąć już nie zdołała. Iga Świątek ostatecznie wygrała tego seta 7:5.
Iga Świątek miała ogromne problemy. Po trudnym zwycięstwie przemówiła do kibiców
Po zakończeniu tego niespodziewanie trudnego meczu Iga Świątek przejęła mikrofon i skierowała kilka słów w kierunku kibiców. Polska tenisistka zwróciła uwagę na wiele pozytywów związanych z grą na tokijskich kortach. Pierwszym z nich jest znakomita atmosfera i zaskakujące wsparcie kibiców.
- Cieszę się, że mogę liczyć na wsparcie moich kibiców nawet tak daleko od mojego kraju. Dziękuję, że jesteście również tutaj - powiedziała Iga Świątek do japońskiej publiczności. Wiceliderka rankingu WTA stwierdziła, że o wiele lepiej gra się tu przy pełnych trybunach niż przy pustych, jak to miało miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w 2021 roku w Tokio.
Polka doceniła również swoją rywalkę. Tego dnia Japonka mocno ją zaskoczyła. - Postawiła mi naprawdę trudne warunki, szczególnie w drugiej partii. Zagrała naprawdę świetnie. Jeszcze raz dziękuję kibicom, że nie byli dziś tak bardzo przeciwko mnie - skomentowała Świątek
Po tym zwycięstwie nakreśla się jednak jeden, dość poważny i trudny do przezwyciężenia problem, jakim są warunki atmosferyczne panujące w Japonii.
Warunki atmosferyczne sprawiały mi dziś trudności. Trudno jest mi przyzwyczaić się do tutejszej wilgotności powietrza. W dużej mierze również przez to miałam problemy z grą.
Miejmy nadzieję, że Iga Świątek jednak zdoła przyzwyczaić się do japońskiego klimatu i w następnych pojedynkach w ramach turnieju WTA w Tokio będzie prezentować już formę bardziej zbliżoną do optymalnej.
W następnej rundzie Toray Pan Pacific Open Iga Swiątek zmierzy się z Weroniką Kudiermietową. Będzie to już ćwierćfinał turnieju WTA o randze 500. W 1/8 finału Rosjanka okazała się lepsza od Amerykanki Kayli Day.













