Świątek prosto z mostu o Radwańskiej. Nawet się nie wahała. "Zawsze będę wdzięczna"
Iga Świątek, mimo zaledwie 22 lat, ma już na koncie 18 wygranych turniejów cyklu WTA. Najlepsza polska tenisistka pod tym względem, Agnieszka Radwańska, zakończyła karierę z 20 triumfami. Po meczu z Lindą Noskovą, w trzeciej rundzie imprezy w Indian Wells, zapytano 22-latkę o to, jak podchodzi do tej kwestii. "Zawsze będę jej wdzięczna" - powiedziała pierwsza rakieta świata.

Świątek zaczęła odnosić sukcesy w 2020 roku. Wtedy zwyciężyła w wielkoszlemowym turnieju im. Rolanda Garrosa, w którym jeszcze dwa razy okazała się najlepsza. Od tego czasu wygrała w sumie 18 imprez, czyli dwie mniej niż Radwańska w całej karierze.
W 2019 roku zapytano raszyniankę w Indian Wells na temat Agnieszki Radwańskiej i wtedy powiedziała, że to najlepsza polska zawodniczka. Natomiast inne "Biało-Czerwone" potrzebowałyby co najmniej 10 lat z podobną regularnością, żeby się z nią równać. Okazuje się, że Świątek już po pięciu latach jest blisko wyrównania osiągnięcia starszej koleżanki.
"Wiem, ile tytułów wygrała, więc czasami myśl o tym pojawia się z tyłu głowy, ale to nie ma większego znaczenia. Ona grała w innym czasie, z innymi przeciwniczkami, posiadała też inny styl. Nie porównuję naszych karier, bo to nie ma sensu" - przyznała Świątek.
Tenis Iga Świątek o Agnieszce Radwańskiej: Dawała nadzieję
Według niej o znaczeniu Radwańskiej w tenisie, szczególnie polskim, decyduje jedna ważna rzecz.
"Na pewno zawsze będę wdzięczna, że to ona jako pierwsza pokazała nam, że to jest możliwe i wytyczyła ścieżkę innym zawodniczkom, które występują w cyklu WTA, ponieważ w Polsce nie mamy zbudowanego odpowiedniego systemu" - powiedziała raszynianka.
"Tak więc, mając taką osobę, która rzeczywiście była w stanie czegoś dokonać, dawało to nadzieję, bo przecież nie byłyśmy wychowywane na gwiazdy tenisa. W zasadzie nie miałyśmy żadnej pomocy. Do wszystkiego trzeba było dojść samemu" - dodała.
Świątek w kwietniu 2022 roku została, jako pierwsza Polka, numerem jeden na świecie i w poniedziałek rozpoczęła 94. tydzień na szczycie. Daje jej to 10. miejsce w klasyfikacji wszech czasów i zbliża się do zajmującej pozycję wyżej Amerykanki Lindsay Davenport (98).
"Dla mnie fakt, że mieliśmy w Polsce Agę (najwyżej była druga w rankingu WTA - przyp. red.) uzmysłowił mi, że to jest możliwe, choć, gdy byłam młodsza, nie myślałam, iż się znajdę w takim miejscu, bo to było trochę abstrakcyjne. To znaczy, większości moich rówieśników i znajomych nie udało się i przestali grać. Więc nie byłam pewna, czy ze mną będzie inaczej" - stwierdziła 22-letnia raszynianka.
Tenis. Iga Światek ma dobre wspomnienia z Indian Wells
Świątek w obecnym sezonie zaczęła od wygrania pięciu pojedynków singlowych w turnieju United Cup, gdzie razem z reprezentacją Polski zajęła drugie miejsce. Potem była niespodziewana wpadka w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open z Czeszką Noskovą. Następnie przyszedł triumf w Dausze, trzeci z rzędu, i półfinał w Dubaju.
W Indian Wells Polka miała w pierwszej rundzie "wolny los", a w kolejnych pokonała Amerykankę Danielle Collins i zrewanżowała się Noskovej. W czwartej rundzie raszynianka zmierzy się z reprezentantka Kazachstanu Julią Putincewą. To będzie ich trzeci pojedynek, dwa wcześniejsze zakończyły się zwycięstwem Świątek. Ta z imprezy w Kalifornii ma dobre wspomnienia, bowiem wygrała ją w 2022 roku, a w zeszłym doszła do półfinału.














