Bardzo dobrze podczas turnieju WTA 1000 w Toronto radzi sobie Iga Świątek. Nasza zawodniczka formę udowodniła również w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego radząc sobie w dwóch setach z Dianą Sznajder (6:2, 6:1), dzięki czemu zameldowała się w półfinale zmagań.
Tam zmierzy się z Eliną Switoliną, która w ćwierćfinale po ciekawym spotkaniu uporała się z Jekateriną Aleksandrową (3:6, 6:0, 6:3). Ukrainka tuż po pokonaniu rywalki jeszcze na korcie została zapytana o grę z naszą zawodniczką. I przyznała, że zarówno ona, jak i Świątek znają się bardzo dobrze.
- Wiele razy grałyśmy, wiele razy też trenowałyśmy, więc znamy swoją grę - rozpoczęła.
Po chwili dodała również, że ważne dla niej będzie utrzymanie formy fizycznej. 31-latka spodziewa się długich wymian, a we wtorek (dzień wolny od grania) poświęci na solidny trening - szczególnie taktyczny, by odpowiednio przygotować się do spotkania z Igą Świątek.
- Dla mnie ważne będzie, żeby utrzymać formę fizyczną. To będzie wiele długich wymian. Jutro popracuję nad kilkoma elementami, nad kilkoma taktycznymi. Miło jest mieć dzień, w którym mogę popracować nad kilkoma elementami przed półfinałem - uzupełniła.
Switolina zagra z Igą Świątek. "Muszę pokazać"
Nie zabrakło również kilku miłych słów skierowanych w kierunku naszej najlepszej tenisistki. Ukrainka nazwała ją "wielką mistrzynią", a także uważa, że w tym turnieju prezentuje tenis na niezwykle dobrym poziomie. I by ją pokonać musi zagrać możliwie najlepiej.
Porozmawiam z moim zespołem, żeby nieco dostosować swoją grę do stylu Igi. Oczywiście jest wielką mistrzynią. W tym turnieju gra naprawdę dobrze. Muszę pokazać swój najlepszy tenis
Do spotkania pomiędzy Świątek, a Switoliną dojdzie najprawdopodobniej w nocy ze środy (12 sierpnia) na czwartek czasu polskiego. Dokładna godzina nie jest jeszcze znana, lecz organizatorzy powinni o wszystkim poinformować we wtorkowy wieczór.

















