Świątek powalczy o wymarzoną nagrodę. Jej wartość zwala z nóg
Iga Świątek ma za sobą już 21 wygranych spotkań z rzędu i pewnie zmierza po kolejny triumf w tym sezonie. Przed nią półfinałowa batalia podczas turnieju WTA w Stuttgarcie, gdzie zmierzy się z Rosjanką Ludmiłą Samsonową. Jeśli wygra, zagra w finale, gdzie stawką będzie nagroda, o której Polka od jakiegoś czasu marzy.

- Mam prawo jazdy od sześciu miesięcy i nie mogę się doczekać, aby wreszcie jeździć porsche - mówiła przed startem imprezy w Stuttgarcie Świątek.
Właśnie auto tej marki jest, oprócz pieniędzy, główną nagrodą tej imprezy. W tegorocznych zmaganiach najlepsza tenisistka otrzyma prawie 600-konny model taycan GTS sport turismo. Jest to auto w pełni elektryczne, które do "setki" rozpędza się w 3,7 sekundy!
Czytaj także: Iga Świątek wciąż niepokonana
Taki samochód wart jest grubo ponad pół miliona złotych, toteż jest o co grać. Znajdująca się w znakomitej formie Iga Świątek jest faworytką starcia z Samsonową. Jeśli uda się pokonać Rosjankę, w finale zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku Aryna Sabalenka - Paula Badosa. Tam już łatwo nie będzie, ale w końcu to Polka jest numerem "1" rankingu i to jej powinny obawiać się rywalki.
A potem już tylko za kierownicę nowego porsche i w drogę!







