Iga Świątek nie dała szans Dianie Sznajder w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Toronto. Rosjanka ugrała tylko trzy gemy, miała kilka punktów zaczepienia, ale nie doprowadziła nawet do jednego break pointa i odpadła po 64 minutach rywalizacji. Raszynianka jako zwyciężczyni tradycyjnie udzieliła wywiadu na korcie.
- Czuję się dobrze na korcie. Wiem, jak dużo i w jaki sposób trenujemy, to daje mi pewność siebie. To po prostu kwestia tego, żeby tego dnia być w dobrej formie i to wykorzystać. Staram się więc codziennie dawać z siebie wszystko, trzymać się swoich nawyków, być naprawdę skoncentrowana i oczywiście bardzo się cieszę, że znalazłam się w półfinale - zaczęła.
- Każdy ćwierćfinał jest trudny, dzisiaj też tak było, zwłaszcza ze względu na stosowaną przez nią (Sznajder - red.) rotację i warunki, było wietrznie, to był chyba największy wiatr w moich spotkaniach w tym turnieju. Czasem było trudno grać w dobrym rytmie. Jestem zadowolona, że byłam solidna, wykorzystywałam moje najlepsze strony. Wiedziałam, czego się spodziewać, mocno rotowanych uderzeń i rotowanego serwisu, na wszystko to byłam przygotowana. Rotacja to była najtrudniejsza rzecz, grałam z wieloma leworęcznymi w życiu, wiem co to znaczy. Można porównywać mecze, ale każdy dzień jest inny. Starałam się mądrze podejmować decyzje - podkreśliła.
Bardzo dobrze się czuję w Toronto. Pracuję, by tak to wyglądało jak dziś. Zdaję sobie sprawę, że w tym turnieju prezentuję się lepiej i że lepiej to wygląda wynikowo. Staram się wzdrażać wszystko, nad czym pracuję na treningach. Dobra jest atmosfera, bardzo lubię tutaj grać. Doceniam wsparcie kibiców
Dla Polki to drugi półfinał w tym roku. Nie omieszkała nawiązać do tego faktu. - Ten turniej zapowiada się lepiej niż większość turniejów, w których grałam w tym sezonie. Staram się więc to docenić, być wdzięczną za kolejną szansę gry na tym stadionie. Naprawdę dobrze się bawię - przyznała.
Następnie udała się na konferencję prasową, gdzie została zapytana, co się zmieniło od starcia z Kostiuk, że gra aż tak dobrze.
Pozytywny przekaz po Świątek - Sznajder. Polka wypełnia porady Francisco Roiga
- Nie ma jednej konkretnej rzeczy, zwłaszcza że obie przeciwniczki, z którymi się ostatnio mierzyłam, były tak różne (Kostiuk i Sznajder - red.). Ale czuję, że być może z Kostiuk byłam w stanie wyraźnie zobaczyć, co zrobiłam źle, zamiast tak bardzo się nad tym rozwodzić. A dzisiaj po prostu trzymałam się planu. Czuję, że jestem zdecydowanie bardziej skupiona. Trochę łatwiej mi jest trzymać się planu, bo dobrze czuję piłkę na rakiecie.
Jak zaznaczyła, cała otoczka imprezy w Toronto pomaga jej w dobrej grze i realizowaniu wskazówek od szkoleniowca. Dość mocno porównała to ze zgiełkiem, który panuje podczas imprez na mączce.
- To fajny turniej, na którym nie ma zbytniego zamieszania, można naprawdę skupić się na swojej pracy. Gra na kortach ziemnych i całe to zamieszanie, które tam zazwyczaj panuje, czasami nie pomaga. Więc nie miałam w głowie wystarczającej jasności, żeby ciągle robić to, czego trener Roig ode mnie oczekiwał. Tutaj czuję, że to już weszło mi w nawyk i stało się bardziej naturalne. Zdecydowanie tak chcę grać, z tą cierpliwością. W zeszłym roku grałam trochę za płasko i za szybko, podejmując ryzykowne decyzje. To, co teraz próbuję robić, to bardziej moja gra (pasujący styl - red.) - zakończyła.
O finał zagra z Eliną Switoliną. Będzie to ich ósme starcie. Ukrainka prowadzi 4-3 w bilansie meczów bezpośrednich.











![La Liga: Real Madryt - Rayo. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9RN83FXFCF5F-C401.webp)

![Ekstraklasa: Górnik - Lech. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9LZN1M2EU68L-C401.webp)


