Świątek odkrywa prawdę. Koniec milczenia. Pierwsze słowa po odejściu Fissette'a
Iga Świątek przemówiła publicznie. Nie licząc komunikatu o rezygnacji z gry w BJK Cup, uczyniła to po raz pierwszy od pożegnania z trenerem Wimem Fissette'em. - Dlaczego ludzie mówią mi, co powinnam robić ze swoim życiem? - pyta w rozmowie ze Sport.pl. Na zakręcie profesjonalnej kariery kilka razy znajdowała się już wcześniej. Do tej pory nie dzieliła się jednak swoimi emocjami tuż przed zatrudnieniem nowego szkoleniowca.

Iga Świątek przystępowała do bieżącego sezonu z klarownym planem. Celem strategicznym było odzyskanie pozycji na szczycie rankingu WTA. Po trzech miesiącach ta wizja wymaga jednak korekty.
Najlepsza polska tenisistka nie zdołała przebrnąć fazy ćwierćfinałowej w żadnym turnieju. A kiedy z Miami Open pożegnała się już po pierwszym występie, przegrywając z Magdą Linette, zdecydowała się na zmianę trenera. Posadę stracił Wim Fissette.
Iga Świątek przerywa milczenie. "Chcę znów poczuć, że na korcie jestem jak ściana"
Tąpnięcie w sztabie Raszynianki było nie do uniknięcia. Jeśli nie doszłoby do niego po turnieju na Florydzie, miałoby pewnie miejsce w perspektywie kilku kolejnych tygodni. Iga nie była już w stanie maskować frustracji - ani na korcie, ani poza nim.
Eksperci znów zaczęli regularnie wskazywać na jej domniemane problemy ze sferą mentalną. A ona sama wyznała, że w trakcie gry... za dużo myśli. Zatraciła gdzieś automatyzmy, które uczyniły z niej niegdyś pierwszą rakietę świata.
W ostatnim czasie Polka nie była w stanie skupić się wyłącznie na tenisie. Potwierdza to pytanie, jakie zadaje w rozmowie ze Sport.pl. - Dlaczego ludzie mówią mi, co powinnam robić ze swoim życiem? - docieka Iga.
Zamiast powrotu na szczyt rankingu WTA musiała się pogodzić z utratą pozycji wiceliderki. Najpierw zsunęła się na trzecią lokatę. A od poniedziałku klasyfikowana jest na czwartym miejscu.
Nie zamierza jednak kapitulować. Lada dzień ogłosi nazwisko nowego trenera. W spekulacjach najczęściej przewija się Francisco Roig, były członek teamu Rafaela Nadala.
- Chcę znów poczuć, że na korcie jestem jak ściana - oznajmia Świątek w awizowanym wywiadzie dla Sport.pl (publikacja całej rozmowy w środę). Odsłania też kulisy i przyczyny rozstania z belgijskim szkoleniowcem. I nie unika tematu budzącej kontrowersje współpracy z Darią Abramowicz.
Do gry wraca już w połowie kwietnia. Weźmie wtedy udział w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Tą imprezą zainauguruje występy na kortach ziemnych.













