Świątek nie zdążyła nawet wyjść na kort. Starcie z Rybakiną "rozstrzygnięte". Bolesne słowa
Iga Świątek w brawurowy sposób pokonała Madison Keys na starcie zmagań tegorocznej edycji WTA Finals. Następną grupową rywalką Polki będzie Jelena Rybakina, która z kolei bez większych problemów poradziła sobie z Amandą Anisimovą. Zdaniem ekspertów starcie między Polką a Kazaszką będzie niezwykle zacięte, jednak widzą oni pewne argumenty, przemawiające na korzyść jednej z pań. Z tego też względu uznali oni nadchodzący mecz za "rozstrzygnięty".

Pierwsze singlowe starcia tegorocznej edycji WTA Finals dostarczyły nam ogromu niezapomnianych emocji. Zmagania zainaugurowała Iga Świątek, która zmierzyła się z Madison Keys. Zapewne wiele osób śledzących to starcie oczekiwało wyrównanej walki, a być może i tie-breaków. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Polka nie dała żadnych szans Amerykance, gromiąc ją wynikiem 2:0 (6:1, 6:2).
Bliźniaczy wręcz scenariusz spełnił się w meczu pozostałych zawodniczek z grupy sygnowanej imieniem legendarnej Sereny Williams. Tuż po zakończeniu meczu Świątek na korcie w Rijadzie zameldowały się bowiem Jelena Rybakina oraz Amanda Anisimova. Kazaszka, wzorem swojej rywalki z kraju nad Wisłą, wyraźnie zdominowała debiutującą w rozgrywkach Amerykankę.
Tym sposobem 3 listopada będziemy świadkami bezpośredniego starcia pogromczyń tenisistek zza oceanu.
Eksperci bezlitośni dla Świątek. Oto jak "rozstrzygnęli" jej starcie z Rybakiną
Tuż po zakończeniu pierwszych starć w grupie im. Sereny Williams, eksperci z portalu "Sportskeeda" postanowili przyjrzeć się nadchodzącemu spotkaniu Świątek z Rybakiną.
Rozstrzygnięcie tej rywalizacji nie było łatwe. Obydwie tenisistki zaprezentowały się bowiem w swoich poprzednich meczach na miarę faworytek grupy. Zdaniem wspomnianych wyżej ekspertów, to Jelena Rybakina ma jednak znajdować się na etapie "nabierania rozpędu", co może pomóc jej w zbliżającym się meczu z Polką.
"Rybakina zasługuje na uznanie za awans do tegorocznych finałów WTA. W ostatnich miesiącach prezentowała się znakomicie i w pierwszej rundzie kompletnie zaskoczyła Anisimovą. Kazaszka jest jedną z najlepiej serwujących w całej stawce i lubi grać ofensywnie. Na papierze Świątek może być faworytką, jednak Rybakina ma duże szanse na wygranie w tej rundzie. W ostatnich tygodniach nabrała rozpędu i to może być jej czas na pokonanie Polki" - piszą dziennikarze portalu "Sportskeeda". Ich zdaniem Kazaszka zdoła skutecznie przeciwstawić się Świątek, choć jej ostateczne zwycięstwo okupione będzie długą trzysetową batalią.
To niezbyt optymistyczna perspektywa dla Igi Świątek, zważywszy na to, że Polka dopiero co popisała się niemalże perfekcyjnym zwycięstwem z Keys. Trzeba jednak pamiętać, że w ramach WTA Finals boje toczą wyłącznie najlepsze zawodniczki danego sezonu, co sprawia, że typowanie faworytów danych spotkań staje się zadaniem niemalże karkołomnym. Każda tenisistka ze szczytu rankingu WTA Race może bowiem sprawić niespodziankę, zarówno w dobrym, jak i złym tego słowa znaczeniu.
Warto przypomnieć, że dotychczas Świątek i Rybakina mierzył się ze sobą 10 razy. Polka sześciokrotnie wychodziła z tych spotkań zwycięsko, natomiast na konto Kazaszki wpadły dotychczas cztery mecze. Rezultat ten zmieni się już 3 listopada po niekwestionowanym hicie WTA Finals.












