Świątek nie mogła milczeć po tym, co dzieje się w Polsce. Kilka słów prawdy
Po przegranej z Marią Sakkari w Dosze Iga Świątek udała się na krótką przerwę. Odpuściła turnieje w Dubaju, teraz przygotowuje się do zawodów w Indian Wells. Niedawno śledziliśmy jej zmagania na Australian Open. Jeszcze przed startem pierwszego Wielkiego Szlema w sezonie 24-latka w rozmowie z dziennikarzami zwróciła uwagę na coś, o czym pisała już kilka lat temu. Najwyraźniej w Polsce nadal zmagamy się z tym problemem.

Do tegorocznego Australian Open Iga Świątek podchodziła po dwóch porażkach w United Cup - z Coco Gauff i Belindą Bencić. Ostatecznie na pierwszych wielkoszlemowych zawodach w sezonie dotarła do ćwierćfinału. W nim lepsza okazała się późniejsza triumfatorka rywalizacji w Melbourne - Jelena Rybakina.
Przed swoim pierwszym pojedynkiem na AO Polka wzięła udział w konferencji prasowej, podczas której poruszyła wiele ciekawych wątków. Jednym z nich była jej fundacja, która skupia się na wspieraniu młodych i utalentowanych polskich sportowców w wieku 15-22 lat w dyscyplinach olimpijskich.
Świątek brutalnie o tym, co dzieje się w Polsce. Oto prawda
Przy tym temacie druga rakieta świata rozgrzebała szerszy problem, jakim jest finansowanie sportowców w Polsce. - Oczywiście nie jesteśmy największym krajem, dość dużym, ale moglibyśmy mieć więcej świetnych sportowców. Myślę, że w pewnym momencie każdy, jak większość z nich, staje przed pewnymi przeszkodami, których nie mogą pokonać, więc mam nadzieję, że to również da przykład innym ludziom, że powinniśmy inwestować więcej prywatnych pieniędzy w sport - tłumaczyła.
- W Polsce dość trudno jest zdobyć sponsora lub kogoś takiego, trzeba być naprawdę pasjonatem, żeby pomóc. Tenis nie jest aż tak popularnym sportem. W wielu dyscyplinach sportowych, takich jak lekkoatletyka sportowcy muszą po prostu pracować, oprócz wykonywania swoich sportowych obowiązków, żeby żyć. Mogłoby być trochę lepiej, ponieważ bycie sportowcem to ciężka praca, która daje też wiele innym ludziom, jest inspirująca dla innych, więc życzę im, żeby mogli się na tym skupić i być najlepsi w swoich dziedzinach - dodawała.
Sama tenisistka mówiła, że "nie zawsze tak było, że mieliśmy pieniądze, abym mogła kontynuować karierę, więc wiem, z jakimi problemami może się zmierzyć młody sportowiec", dlatego teraz "chciała wykorzystać swoje zasoby, zarówno finansowe, jak i doświadczenie zespołu, aby pomóc im (młodym sportowcom - red.) pokonać pewne przeszkody".
Najwyraźniej przez trzy lata w tej kwestii nie zmieniło się zbyt wiele. A to dlatego, że w 2023 roku Iga Świątek bardzo podobny apel wystosowała w swoim felietonie na łamach "The Players' Tribune".
"W Polsce jeszcze nie ma odpowiedniego systemu, który wspierałby tenisistów. Szczerze mówiąc, życie sportowca nie jest łatwe, w sport nie inwestuje się zbyt wiele ani na nim nie zarabia, dopóki nie przyjdzie ten największy sukces. Kiedy byłam młodsza, czasem nie miałam gdzie trenować, a mój tata wiele poświęcił, żeby umożliwić mi rozwój. Czasami nie było mu łatwo, ale zdobywał pieniądze na opłacenie trenera czy wynajęcie kortu" - czytamy.
Niejednokrotnie - szczególnie w przypadku nieco mniej popularnych dyscyplin - polscy sportowcy publicznie skarżyli się, że muszą łączyć treningi i przygotowania do zawodów z inną pracą zarobkową, która umożliwia im normalną egzystencję. Trudno nie zgodzić się ze słowami Świątek, która pisze o "systemie". Taki przydałby się nie tylko w tenisie.
Legendą obrosła już wypowiedź Jerzego Janowicza z 2014 roku, który wściekły opowiadał o realiach, z jakimi w Polsce zmagają się sportowcy. - Trenujemy gdzieś po szopach - nie tylko w tenisie. Zbigniew Bródka musi trenować za granicą. Dlaczego macie takie oczekiwania wobec nas? Może sami wyjdźcie najpierw na kort, przepracujcie całe życie na korcie, a dopiero potem miejcie oczekiwania? - pytał bezradny.
Nie wspominając już o najświeższych przykładach z dopiero co zakończonych Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Dominika Piwkowska i Nikola Domowicz rywalizowały z resztą stawki na dziewięcioletnich sankach. - My jeździmy Seicento, oni jeżdżą Porsche - to już wypowiedź Lindy Weiszewski, która opowiadała o bobslejach reprezentacji Polski.













![Górnik Zabrze - Raków Częstochowa. Gdzie i o której oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MHFX9UJ8HQ8X1-C401.webp)
