Siedem spotkań, siedem zwycięstw - tak zakończyła Wimbledon 2025 Iga Świątek. Większy spokój w grze Polki było już widać w trakcie poprzedzającego angielskie zmagania turnieju WTA 500 w Bad Homburg. Tam raszynianka dotarła do finału, przegrała go z Jessicą Pegulą. Pokazała jednak, że ta nawierzchnia wcale nie musi jej przeszkadzać.
Punkty wywalczone w Niemczech pozwoliły Idze awansować z ósmej pozycji na czwartą przed startem Wimbledonu. Niemniej losowanie odbywało się na bazie wcześniejszego rankingu, teoretycznie Polka już w ćwierćfinale mogła wpaść na Arynę Sabalenkę. Stało się inaczej, w połówce Polki znalazły się: Coco Gauff i Jessica Pegula. Tyle że obie od razu odpadły, podobnie jak szybko z turniejem pożegnała się też jedna z faworytek - Jelena Rybakina.
A Polka robiła swoje, jedynie w drugiej rundzie, w starciu z Caty McNally miała drobne problemy, musiała odrabiać straty. A później mecze wygrywała już pewnie, z Danielle Collins, Clarą Tauson, Ludmiłą Samsonową i Belindą Bencic.
W sobotę na oczach całego świata zdeklasowała Amandę Anisimovą. Tę samą, która wcześniej wyrzuciła z turnieju Arynę Sabalenkę.
Ranking WTA po Wimbledonie. Awans Igi Świątek. Znów jest w najlepszej trójce
Mimo tak znakomitej postawy Polki aż do dzisiaj nie było wiadomo, czy będzie to miało odzwierciedlenie w jej pozycji w rankingu WTA. Przed zawodami miała gigantyczną stratę do Sabalenki, bardzo dużą do Gauff i całkiem sporą do Peguli. Porażki Amerykanek sprawiły, że do jednej Iga mogła się znaczącą zbliżyć, a drugą - wyprzedzić.
I to się stało po finale - Iga dołożyła dziś do swojego dorobku 700 punktów, za cały Wimbledon zaś aż 2000. I o 390 oczek wyprzedziła Pegulę. Do Gauff Polka traci w tej chwili 856 oczek, ale to nasza zawodniczka aż do US Open będzie tylko dodawać punkty - w Montrealu, a później w Cincinnati.
Smutek będzie zapewne po tym finale towarzyszyć Anisimovej - przegrać 0:6, 0:6 w meczu o taką stawkę, to jednak coś wstydliwego. Niemniej Amerykanka po raz pierwszy w karierze znajdzie się w TOP 10 rankingu - na siódmej pozycji.
Najwięcej straciła zaś Jasmine Paolini - zeszłoroczna finalistka. Przegrała już na początku rywalizacji, w rankingu spadnie na dziewiątą pozycję.
Tak będzie wyglądał ranking po oficjalnej aktualizacji WTA:
- 1. Aryna Sabalenka (12420 pkt)
- 2. Coco Gauff (7669 pkt)
- 3. Iga Świątek (6813 pkt) - awans o 1 miejsce
- 4. Jessica Pegula (6423 pkt) - spadek o 1 miejsce
- 5. Mirra Andriejewa (5163 pkt) - awans o 2 miejsca
- 6. Qinwen Zheng (4803 pkt)
- 7. Amanda Anisimova (4497 pkt) - awans o 5 miejsc
- 8. Madison Keys (4374 pkt)
- 9. Jasmine Paolini (3576 pkt) - spadek o 4 miejsca
- 10. Paula Badosa (3454 pkt) - spadek o 1 miejsce
- ...
- 24. Magdalena Fręch (1821 pkt)
- 28. Magda Linette (1594 pkt) - awans o 1 miejsce
- 115. Katarzyna Kawa (634 pkt) - awans o 17 miejsc














![Karygodny błąd na oczach "Lewego". Nie do wiary, co oni zrobili. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N5JT6OWL8BYWP-C401.webp)