Iga Świątek w tym roku nie zdołała obronić tytułu i wywalczyć kolejnego trofeum wielkoszlemowego podczas turnieju Rolanda Garrosa. Polka przegrała w półfinale paryskiej imprezy z liderką światowego rankingu kobiecego tenisa, Aryną Sabalenką po trzysetowej batalii. Białorusinka z kolei w finale musiała uznać wyższość Coco Gauff, która po raz drugi w karierze sięgnęła po trofeum Wielkiego Szlema. Wcześniej triumfowała w sezonie 2023 podczas US Open.
Świątek nigdy nie była tak szczera. "Zaczęli traktować mnie inaczej"
Polka nie przejmowała się długo porażką w półfinale Rolanda Garrosa i jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu na mączce postanowiła na kilka dni wrócić do ojczyzny. Podczas pobytu w Warszawie tenisistka spotkała się z Dorotą Wellman i udzieliła obszernego wywiadu, który wyemitowano podczas niedzielnego odcinka programu "Dzień Dobry TVN". Już na wstępie dziennikarka podkreśliła, że nie ma zamiaru poruszać tematów stricte sportowych, do których tenisistka z pewnością już przywykła. Padło natomiast wiele pytań o życie prywatne, w tym m.in. przyjaźnie, życiowe wartości i... guilty pleasures.
Iga Świątek o zakupach. Nagle wspomniała o Agnieszce Radwańskiej
Dorota Wellman chciała wiedzieć, w jakich momentach Iga Świątek pozwala sobie na odrobinę luksusu. Jak się okazuje, raszynianka - która jeszcze do niedawna stroniła od wydawania pieniędzy na przyjemności - jakiś czas temu zmieniła swoje podejście do tematu i zaczęła częściej chodzić na zakupy. Podkreśliła jednak, że w kontekście zakupów, Agnieszce Radwańskiej nie dorasta do pięt.
"Ostatnio jestem trochę bardziej szalona na zakupach, więc to się zmieniło. Ale musiałam się tego nauczyć. Z resztą z Agnieszką Radwańską kiedyś rozmawiałyśmy, że ona powinna mnie tego nauczyć, więc miałyśmy się umówić na shopping. Ale jakoś nigdy nie ma czasu" - przyznała Świątek.
Nie jest wcale tajemnicą, że Agnieszka Radwańska od wielu już lat ma naprawdę drogie hobby - kolekcjonuje ona bowiem markowe torebki. W swojej kolekcji "Isia" ma wiele ciekawych eksponatów, w tym słynną "Kelly" projektu Hermes. Tenisistka postawiła na model koloru pomarańczowego, którego cena wynosi około 50 tys. złotych.
Poruszenie w sztabie Igi Świątek. Jest oficjalny komunikat, to się musiało tak skończyć












