Świątek już po "starciu" w Madrycie. Zaskakujący wynik i popis Polki
Iga Świątek już od kilku dni przebywa w Madrycie. Polka w czwartek rozpocznie walkę o drugi w swojej karierze tytuł rangi WTA 1000 zdobyty na kortach La Caja Magica. We wczesne środowe popołudnie Iga na korcie dziewiątym trenowała z Lindą Noskovą. Panie rozegrały mini mecz, który skończył się zaskakującym wynikiem. Po samym meczu Iga została jeszcze na korcie przez pół godziny trenując ze swoim hitting partnerem dwa elementy. Francisco Roig miał wiele uwag.

Iga Świątek jak na razie nie rozgrywa dobrego sezonu. Na tym etapie można pewnie napisać, że jest to najgorszy rok odkąd Polka weszła na tenisowy szczyt. W poprzednim sezonie Świątek doszła, choćby do półfinału Australian Open, który przegrała w dramatycznych okolicznościach z Maddison Keys. W tym granicą jest ćwierćfinał.
Właśnie z tego powodu ze swoją pracą pożegnał się Wim Fissette. Belga na stanowisku szkoleniowca najlepszej polskiej tenisistki zastąpił Hiszpan - Francisco Roig. Pierwsze dni pod jego wodzą Iga spędzała na Majorce, gdzie trenowała nie tylko z Roigem, ale także samym Rafaelem Nadalem, co jak sama przyznała, było dla niej bardzo stresujące.
Szansą na poprawę wyników tradycyjnie ma być nawierzchnia ziemna. Turniej w Stuttgarcie Iga zakończyła na… ćwierćfinale. Z Niemiec Polka przeniosła się do słonecznej Hiszpanii, aby powalczyć o swój drugi w karierze tytuł rangi WTA 1000 zdobyty na kortach w Madrycie. Ten poprzedni zapamiętamy przez fantastyczny finał z Aryną Sabalenką.
Iga rywalizację o tytuł rozpocznie w czwartek. Jej rywalką będzie kwalifikantka lub Daria Kasatkina. We wczesne środowe popołudnie Iga stawiła się na korcie numer dziewięć, gdzie zaplanowany miała trening z Czeszką - Lindą Noskovą. Na Polkę czekały tłumy kibiców. Każdy z nich marzył o zdjęciu czy autografie.
Trening tak naprawdę nie różnił się niczym od klasycznej jednostki. Po około 40 minutach różnych tenisowych ćwiczeń Świątek z Noskovą rozegrały seta treningowego. Jako pierwsza podawała Iga. Polka nie musiała bronić się przed żadnym przełamaniem, swobodnie wygrywała swoje gemy serwisowe.
Najbardziej imponujący bez wątpienia był ten, w którym podawała trzeci raz. Wówczas bowiem Iga zaserwowała cztery z rzędu asy, a Noskova mogła tylko odprowadzać piłkę wzrokiem. Po czwartym perfekcyjnym podaniu Czeszka aż zaczęła bić brawo naszej gwieździe, jakby nie dowierzając, że Iga weszła w taką serwisową formę.
Ostatecznie set zakończył się nietypowym wynikiem. Iga wygrała 4:3, a to dlatego, że gdy wybiła 14:00 Noskova wraz ze swoim zespołem zdecydowała się podziękować Polce za trening i zwyczajnie zeszła z kortu. Wydawać by się mogło, że to samo zrobi Iga. Polka zatrzymała jednak służby, które chciały doprowadzić kort do stanu nowości.
Na drugą stronę siatki zaprosiła swojego hitting partnera. Francisco Roig zarządził trening forehandu. Przez dwadzieścia minut Iga doskonaliła tylko to uderzenie, co pokazuje, gdzie szkoleniowiec widzi największe możliwości do poprawy. Co kilka uderzeń Roig przerywał i poprawiał niedoskonałości techniczne w grze forehandem Igi.
Z Madrytu Rafał Sierhej
Interia Sport














