Świątek już po pierwszym starciu w Indian Wells. Muchova przetestowała formę Igi
Początek marca w tenisowym kalendarzu oznacza zmagania rangi "1000" w Indian Wells. Od kilku dni na terenie Kalifornii przebywa Iga Świątek. Dzisiejszy poranek w Kalifornii okazał się bardzo intensywny dla naszej reprezentantki. Raszynianka ma za sobą dwa istotne sprawdziany - z Karoliną Muchovą i Dianą Sznajder. Organizatorzy zapewnili transmisję z tych starć. Dzięki temu znamy wyniki oraz przebieg obu potyczek. Prezentujemy szczegóły dwugodzinnej sesji Polki.

Kilkanaście godzin temu Iga Świątek poznała swoje potencjalne rywalki w pierwszym meczu turnieju rangi WTA 1000. Nasza reprezentantka, z racji wolnego losu w premierowej fazie, przystąpi do gry od drugiej rundy. W sobotę czasu lokalnego zmierzy się ze Francescą Jones albo zawodniczką z kwalifikacji. Raszynianka już od kilku dni trenuje na kortach w Indian Wells. Dotychczas czyniła to ze swoim sparingpartnerem - Tomaszem Moczkiem. Dzisiaj przyszedł na mały sprawdzian formy na tle przeciwniczek.
Tuż po godz. 19:00 czasu polskiego wiceliderka rankingu pojawiła się na Stadium 1, by poćwiczyć z Dianą Sznajder. Obie weszły na arenę tuż po Venus Williams i Leylah Fernandez. Najpierw zobaczyliśmy klasyczną rozgrzewkę, chociaż rozciągniętą na kilkadziesiąt minut. Zaczęło się od odbijania na połowie kortu, potem panie przeszły do gry zza linii końcowej. Następnie sprawdzały swoją dyspozycję na woleju oraz podczas smeczowania. Później przeszły do serwowania i returnowania.
Zacięta rywalizacja Świątek ze Sznajder. Wyrównanie Rosjanki na koniec
Ostatnie 20 minut spośród godzinnych zajęć poświęciły na gierkę meczową i powalczyły na punkty. Jako pierwsza podawała Rosjanka. Po asie zrobiło się 30-0, dla Diany, ale dalsza faza gema przebiegała po myśli Igi. Za drugim break pointem Polka przełamała serwis rywalki. Potem Świątek podwyższyła prowadzenie na 2:0. Przy stanie 30-30 zobaczyliśmy asa. Następne rozdanie przebiegało po myśli Sznajder, nie straciła punktu.
Wydawało się, że podobnie uczyni Raszynianka. Też miała 40-0, ale potem doszło do rywalizacji na przewagi. W następnej akcji piłka po zagraniu wiceliderki rankingu lądowała blisko linii. Diana podniosła jednak rękę i wskazała, że był aut. Na treningu nie było oczywiście systemu challenge, zawodniczki same sobie sędziowały. Przez długi czas Iga skutecznie broniła break pointów, a Sznajder była wściekła po nieudanych returnach, co potwierdzało spore zaangażowanie u obu tenisistek.
Ostatecznie doszło jednak do przełamania. Przy piątej szansie Rosjanki, nasza reprezentantka zanotowała podwójny błąd serwisowy. W pechowy sposób, bo piłka po taśmie wyleciała poza karo. Końcowy wynik sparingu brzmiał 2:2. Panie podziękowały sobie za grę i Raszynianka szybko udała się na kort treningowy numer 1, by rozpocząć zajęcia z Karoliną Muchovą. Warto dodać, że obie znajdują się na kolizyjnym kursie w czwartej rundzie WTA 1000 w Indian Wells.
Dłuższa gierka na punkty z Muchovą. Świątek ciągle musiała gonić Czeszkę
Czeszka już czekała na naszą tenisistkę, w tzw. międzyczasie posłała kilka serwisów. Gdy Iga wkroczyła na arenę, reprezentantka południowych sąsiadów podeszła przywitać się z Polką i nastąpiła szybka rozgrzewka, trwająca niecałe 10 minut. Panie poodbijały piłkę zza linii końcowej, potem Karolina posłała kilka serwisów, Iga poreturnowała i rozpoczął się niespełna 50-minutowy sparing na punkty.
Jako pierwsza podawała Muchova. Czeszka przegrywała już 0-40. W czwartej akcji dopisał jej fuks, bowiem piłka po taśmie prześlizgnęła się na drugą stronę i Świątek nie zdołała dobiec. Ostatecznie tenisistka z Ołomuńca wyszła z opresji. Następny gem rozpoczął się od podwójnego błędu serwisowego Raszynianki. Później nasza reprezentantka przejęła jednak kontrolę, a na koniec posłała asa. Iga była wyraźnie zdziwiona, szykowała się już do drugiego podania. Karolina pokazała jednak, że piłka jak najbardziej weszła w kort. I rzeczywiście - dało się zauważyć, że nie stykała się nawet z linią kara serwisowego.
Po krótkiej przerwie Muchova nie straciła punktu przy serwisie, a potem miała break pointa na 3:1. Mimo to Świątek wyszła z opresji i doprowadziła do kolejnego remisu. Piąte i szóste rozdanie przyniosło kolejną walkę na przewagi. Obie nie musiały jednak bronić ani jednej piłki na przełamanie. Ciekawie rozpoczął się ósmy gem - najpierw Iga posłała asa, potem zanotowała podwójny błąd serwisowy. Finalnie Polka wygrała rozdanie do 30.
Ostatecznie nie zobaczyliśmy ani jednego breaka w trakcie całej gierki. Zarówno w dziewiątym, jak i dziesiątym gemie znów pojawił się stan 40-40, ale bez piłek na przełamanie. Przy podaniu Świątek pachniało takim rozwiązaniem, ale Iga skutecznie wyszła z rezultatu 0-30, mimo że popełniła jeszcze potem podwójny błąd serwisowy, po którym nastała równowaga. Końcowy wynik sparingu brzmiał 5:5. Po wszystkim obie podziękowały sobie za wspólny czas spędzony na korcie.
Dla naszej reprezentantki to nie ostatnia aktywność na dziś. Wieczorem czasu kalifornijskiego, a w nocy z wtorku na środę w naszym kraju, weźmie udział w Pucharze Eisenhowera w duecie z Casperem Ruudem. Rozgrywka będzie się toczyć w szybkim tempie, bowiem na dystansie super tie-breaka. Początek imprezy około godz. 4:00 czasu polskiego.


















